Nad ranem (Leśmian)
Wygląd
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Nad ranem |
| Pochodzenie | Napój cienisty |
| Wydawca | J. Mortkowicz |
| Data wyd. | 1936 |
| Druk | Drukarnia Naukowa Towarzystwa Wydawniczego |
| Miejsce wyd. | Warszawa |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
NAD RANEM
Śpisz jeszcze... Na twych rzęsach — skra drobna poranku.
Strachy śnią się twej dłoni — bo i drga i pała.
Oddychaj tak — bez końca. Czaruj — bezustanku.
Kocham oddech twej piersi, ruch śpiącego ciała.
Ileż lat już minęło od pierwszej pieszczoty?
Ile dni od ostatniej upływa niedoli?
Co nas wczoraj — smuciło? Co jutro — zaboli?
I czy zbraknie nam kiedyś do szczęścia ochoty?
Przyjdzie noc o źrenicach zaświatowo łanich
I spojrzy — i zabije... Polegniem — snem czynni...
Jakto? Więc musim umrzeć taksamo jak inni?
Jak ci — choćby sprzeciwka?... Pomódlmy się za nich...