Na drzewie zawisł wąż

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Juliusz Słowacki
Tytuł Na drzewie zawisł wąż
Pochodzenie Dzieła Juliusza Słowackiego tom I
Redaktor Bronisław Gubrynowicz
Data wydania 1909
Wydawnictwo Księgarnia W. Gubrynowicza
Drukarz W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Indeks stron
NA DRZEWIE ZAWISŁ WĄŻ.



Na drzewie zawisł wąż,
I rzekł szatan do Ewy:
»Patrz, pod ciemnemi drzewy
śnie leży twój mąż.

Jemu mówił Jehowa        5
Tajemnicę stworzenia
Ze światła i z promienia,
Z miłości i ze słowa.

Ja ci dam tajemnicę
Duchów, Jehowy sług,        10
Że duch w Trójcy — to Bóg,
Słowo — trzy błyskawice.

Zwycięż na ziemi zgon,
Rozwesel cały Eden;
Ja w was dwóch będę jeden,        15
A we mnie ty i on.

Zdołaj duchy spłomienić,
Spokojny ciała dom
Chwilę zamienić w grom!
Trójcę w jedność zamienić!        20

Sama ogniami stlej,
A gdy się mąż zamroczy,

Patrz mu ogniście w oczy,
Usta z ustami zlej!

Szepcząc do ucha wciąż,        25
Czyn bez żalu i skruchy,
Ty i on — to dwa duchy,
Z wami trzeci ja, wąż.

Jeśli masz ognia mało,
To ściągnij oto dłoni        30
Po owoc tej jabłoni,
Jej duchem podkarm ciało.

Ty będziesz świata panią!...«
Lecz już z jabłkiem od drzewa
Biegła w płomieniach Ewa,        35
A szatan poszedł za nią.

Oto z ziemią się stało,
Co z gwiazdy trapionemi:
Promienność poszła z ziemi,
A duch węża wziął ciało.        40






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Juliusz Słowacki.