Mrówki i konik polny

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Franciszek Dionizy Kniaźnin
Tytuł Mrówki i konik polny
Rozdział Bajka o koniku polnym i mrówce
Pochodzenie Biernata z Lublina Ezop
Redaktor Ignacy Chrzanowski
Data wydania 1910
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI

Cały zbiór

Indeks stron

7. Mrówki i konik polny.

Mrówki a to gospodynie:
Głodnemi nigdy nie były.
Raz one zimą przy jednej choinie
Proso na słońcu suszyły;
Deszcz je był jakoś zamoczył
Konik tam polny przyskoczył;

A że był srodze zgłodniały.
Prosił, żeby mu zjeść trochę dały.
„A czemuś — rzekną — letniego czasu
„Nie sprawił sobie zapasu?“
Czasu — odpowie — nie miałem,
„Bo całe lato
Śpiewałam“.
Mrówki jemu na to:
„Coś wyśpiewał latem,
„Zimą poskakuj zatem“.

F. D. Kniaźnin.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Franciszek Dionizy Kniaźnin.