Listy do królowej Marysieńki/List z Dnia 31 IX 1665

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

A une lieue et demie de Brzeście, [a] onze heures du soir 31 X [1665].

Największe a jedyne duszy kochanie, najśliczniejszy serca mego panie! Gdyby nie co godzina, ale co minuta mogły mi się tak pewne do pisania zdarzać okazje, asekuruję moją śliczną pannę, żebym i jednej z mej nie opuścił strony. Jadą teraz, moja panno, les deputes od tej chorągwi, która wyszła ze Związku, o czymem już oznajmił Wci sercu memu. - Życzę tedy, aby ich nie bawić, a dać okazję i powab, aby drudzy toż uczynili; bo i ci, usłyszawszy o chorągwi p. Łazińskiego, że się im zupełna stała satysfakcja, wyszli stamtąd na słowo moje.

Stanąwszy tu pod tą wsią, potkaliśmy p. Łazińskiego, który kilku przyprowadził języków. Ci się zgadzają, że Lubomirski z Wielkopolakami idzie komunikiem pod Toruń. Przyprowadził tenże i pocztarza, który miał listy do Króla JMci i do p. wojewody krakowskiego od Lubomirskiego i od Związku; w tych nie masz nic innego, tylko deklaracja, że się w swoich interesach uspokoić nie mogą, póko Król JMć nie ukontentuje województwa w prośbach i petytach onych, tj. aby sejm złożył na koniach jako najprędzej. Od Wielkopolaków prędko także i w tejże spodziewamy się posłów materii. -

Pisałaś Wć moja duszo do mnie, że pół roku już, jakośmy się pożenili, a pięć tylko niedziel mieszkaliśmy z sobą. Znać, moje serce, że Wć kreski poczynasz rachować; a dobrze by przecież mieć respekt, że to człowiek i tu na wojnie pracować musi, jeśli nie w łóżku, to na koniu. Wypłacać się jednak, choć tak jak zły dłużnik, obiecuję, bylem jako najprędzej w dobrym zdrowiu oglądał królewnę serca mego, bez której widzenia już też dalej żyć niepodobna, i lepiej nie żyć, niżeli nie zażywać, nie obłapiać, nie całować milion milionów razów to, co jest naśliczniejszego, najwdzięczniejszego i najdoskonalszego na świecie. Wielbić będę P. Boga: da szczęśliwą noc, moja najpiękniejsza Marysieńku, a niechaj się przyśni przynajmniej twoi najwierniejszy Celadon, który obumiera już bez widzenia swej najukochańszej Jutrzenki. A M. 1'Ambassadeur mes tres humbles respects. A M. łowczy, łowczyna et Beaulieu niski pokłon, Jmp. łowczy, jeśli każe folgować krewnym swym i sąsiadom niech mi wcześnie oznajmuje.