Kuchnia polska/Tuczenie cieląt
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Tytuł | Kuchnia polska |
| Wydawca | Księgarnia Stefana Knasta |
| Data wyd. | 1912 |
| Druk | Drukarnia S. Buszczyńskiego |
| Miejsce wyd. | Inowrocław |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
Cielęta, które chce się tuczyć, muszą stać tak ciasno, aby się tylko wygodnie mogły położyć. Trzeba je poić trzy razy na dzień — z rana, w południe i na wieczór — zupełnie świeżem mlekiem; przy nowowylężonem cielęciu trzeba rozpocząć ¼ litrem mleka, dodawać potem co 3 dzień po ¼ litra mleka i tak postępować stopniowo aż do 4 litrów na raz. W 10 dniu pojenia rozbić w mleku, lecz tylko z rana, jedno jaje, w 11 dniu już z rana i w południe, a w 12 z rana, w południe i na wieczór. Potem codziennie dodawać po jednem jaju, aż cielę będzie dostawało codziennie po 6 do 9 jaj.
Po 4 do 5 tygodniach cielę będzie utuczone i można je zarżnąć. Jeżeli się ma tuczyć dłużej, nie trzeba jaj dodawać.
Zamiast jaj można także domięszać do mleka kleju z pięknej mąki żytniej lub potrosze piwa; jedno i drugie dobrze tuczy. Trzeba jednakże przy tem postępować ostrożniej, jak z jajami, żeby się cielęta nie ochwaciły.
Chlew trzeba utrzymywać czysto, i dawać codziennie świeżą podściółkę.