Kuchnia polska/Ser gotowany

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Kuchnia polska
Wydawca Księgarnia Stefana Knasta
Data wydania 1912
Druk Drukarnia S. Buszczyńskiego
Miejsce wyd. Inowrocław
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron
674. Ser gotowany.

Na jeden mały ser wziąć 12 — 14 litrów gęstego mleka wraz z śmietaną, rozgrzać na wolnym ogniu, aż się twaróg dobrze ściągnie i oddzieli serwatka. Potem wlać wszystko do przeznaczonego na to worka, a gdy ścieknie serwatka, zaprasować twaróg pod deską kamieniem do drugiego dnia, aby jaknajmniej pozostało serwatki. Wtedy wyjąć twaróg z worka, pokruszyć, włożyć luźno do garnka, napełniając go trochę po nad połowę, garnek lekko przykryć tak, aby powietrze miało przystęp, wstawić na kilka dni w ciepłe miejsce i codziennie twaróg z rana i na wieczór dobrze przemięszać.
Po upływie 8 — 12 dni przełożyć twaróg do czystego tygla, postawić na mierny ogień, pilnie mięszając oraz przestrzegając, by nie przypadł do dna, gotować, dopóki się zupełnie nie rozgotuje i nie będzie spływał z łyżki, jak klej. Podczas gotowania posolić, biorąc na litr twarogu pół stołowej łyżki soli.
Chcąc mieć ser cokolwiek lepszy, można, skoro się twaróg rozgotuje, dodać na litr twarogu 6 łutów (100 gramów) zupełnie świeżego masła i dowolną ilość czarnego kminu.
Wreszcie wlać masę twarogową, dobrze przemieszaną z masłem i kminem, do naczynia, w którem się znajduje dostatecznie duży płatek gazowy lub płócienny i obwiązać nim masę w ten sposób, aby ser miał formę kuli. Skoro ostygnie, trzeba płatek zdjąć, wystawić ser na kilka godzin na słońce i częściej przewracać, aby się na nim utworzyła gruba skórka; poczem można go natychmiast spożywać. Przechowywany za długo bardzo zesycha, dla tego najlepiej za każdym razem tylko jeden ser zrobić.
Jeżeli twaróg za krótko się gotował lub serwatka niezupełnie wyciśniętą została, ser pozostaje bardzo miękki i łatwo się rozpływa; w takim razie włożyć go do jakiego naczynia i z tego spożywać.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Anonim.