Jesień (Jankowski)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

JESIEŃ.
(SONETY MAŁE).
I.

Po morzu liści
W złotej pożodze,
Jak ci psalmiści,
Za duchem brodzę...

I co się w drodze
Innym nie iści,
To ja, złociściej
Rojąc, znachodzę.

Cudna jesieni,
Przedśmiertna zorzo!
Na wdzięk promieni,
Nad wiosnę hożą
Ciebie przełożą —
Jak ja, stękniemi.


II.

Kocham na kresie
Blasków te kwiaty,
Wino, co pnie się
U twojej szaty, —


Dzięciołów czaty
W ogromnym lesie,
Ciszę, co niesie
Echa w zaświaty —

Twoje żórawie
Odlatujące,
Pustkę na stawie,
Tęskność na łące,
Tron w blasków grodzie
Tam — na zachodzie...


III.

Przez obszar złoty
Cichego rżyska,
Gdzie słońce groty
Pieszczące ciska —

Przez te siedliska
Niemej tęsknoty,
Pod twe namioty
Idę, o, blizka!

I jak po boju
Żołnierz sterany,
W twoje ramiona
Odnoszę rany:
Błogosławiona
Ciszo pokoju!...


IV.

A gdy — co roję
I co tu święcę:


Trwogi dziecięce
W śmierci ukoję, —

Ciężką po męce
Zdjąwszy mi zbroję,
Ty, jak na ręce,
Weź duszę moję...

I nieś ją do tej
Wielkiej, znamiennej
Ciszy ku stronie,
Gdzie w blaskach złotej
Gloryi promiennej
Ołtarz twój płonie.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Jankowski.