Jak powstaje książka/Wstęp

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Michał Arct
Tytuł Jak powstaje książka
Wydawca M. Arct
Data wydania 1929
Druk Drukarnia Zakł. Wydawn. M. Arct
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


Wstęp.

Książka — drogocenne dziecko myśli ludzkiej, nie odrazu przychodzi na świat w tej postaci, w jakiej ją widzicie na wystawach i półkach księgarni, w bibljotekach, czytelniach i w jakiej ją posiadacie.
Zanim dostanie się do rąk czytelnika, przechodzi długie okresy, w których każdy z pracowników przykłada cząsteczkę swoją do ogólnej całości. A całość ta składa się z wielu odrębnych ogniw, przebiega rozmaite drogi, pochłania pracę i myśli długiego szeregu ludzi, przyczyniających się do powstania książki.
Należałoby wyodrębnić dwa główne etapy tworzenia książki. Jeden do powstania rękopisu, drugi do wydania skończonej książki. Twórcą rękopisu jest autor. On daje książce treść duchową, on przelewa na papier myśli, uczucia, fantazję, daje ludzkości owoce studjów długoletnich, naucza, uszlachetnia, wzrusza, pociesza lub zabawia. Autor stwarza dzieło, które nazywamy rękopisem. Rękopis zatem jest pierwszą, niezbędną podstawą, z której powstaje książka. Rękopisem nazywamy dzieło autora, choćby było napisane na maszynie.
Ale obok autora pośrednim twórcą rękopisu jest częstokroć wydawca. Nie pisze wprawdzie sam, ale poddaje autorowi myśli, które należałoby oblec w formę pisaną. I więcej nawet: zadaniem wydawcy jest tworzenie pewnych cyklów książek, stanowiących zwartą całość. Tak np. w  wydawnictwie M. Arcta: książki radjowe, słowniki, dzieła naukowe, wydawnictwa albumowe i t. p. W tych wypadkach wydawca nie czeka, aż autor się do niego zgłosi, lecz sam wybiera odpowiednich pracowników, powierzając im wykonanie żądanych zadań.
Wydawca więc często planuje książki, lub nawet całe bibljoteki, a wykonaniem jego planów zajmują się pisarze-współpracownicy firmy wydawniczej.
Tak więc wydawca jest moralnym twórcą strony wewnętrznej książki, lecz również tworzy i część zewnętrzną. Jest bowiem jakgdyby mózgiem olbrzymiej ilości rąk: rysowników, grafików, drukarzy, zecerów, maszynistów i całej rzeszy tych wszystkich, którzy choć w drobnej cząstce są współtwórcami książki.
Każdy z nich spełnia powierzoną sobie robotę mechanicznie, dbając jedynie o poprawne wykonanie.
Wydawca natomiast musi ogarniać całość i od chwili przyjęcia do druku rękopisu decyduje, jaka będzie jego końcowa postać.
Decyduje, jaki będzie format książki, jaki papier, wielkość i kształt liter, rysunki, okładka, decyduje, w jakiej ilości wypłynie na rynek księgarski, jaka będzie jej cena i t. d.
Praca jego jest więc pracą mózgu. Zadaniem jego jest uświadomić sobie wszystko, co się danej książki tyczy i powierzyć wykonanie skomplikowanych prac odpowiednim pracownikom.
Do powstania książki niezbędne są materjały jak: papier, klisze, czcionki, farba drukarska oraz maszyny do składania, jak linotypy, monotypy, maszyny do druku płaskie, rotacyjne, maszyny introligatorskie i wiele innych.
Nad przygotowaniem materjału i maszyn pracuje długi szereg fabryk i ludzi. Ich wytwory przechodzą do zakładów, stwarzających książkę. Maszyny, papier, czcionki posłusznie spełniają wolę ludzką i wykonywają pracę, której ostatecznym celem jest książka.
Wreszcie książka jest gotowa i jest puszczona w obieg. Ale nie odrazu dostaje się do rąk czytelnika. Wędrówka jej jeszcze nie skończona. Musi przejść przez półki księgarskie i coraz inne ręce coraz nowych ludzi zbliżają ją do celu.
A celem książki jest — być pożyteczną!



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Michał Arct (junior).