Illustrowany przewodnik do Tatr, Pienin i Szczawnic/41

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Walery Eljasz-Radzikowski
Tytuł Illustrowany przewodnik do Tatr, Pienin i Szczawnic
Podtytuł pisał i illustrował Walery Eljasz
Data wydania 1870
Wydawnictwo J. K. Żupański
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
Szczawnice.

Przybiwszy do brzegu, po za ujściem Ruskiej Wody do Dunajca (1321‘[1]), staje się w Szczawnicy Niżniej, zabudowanej chatami wiejskiemi, wśród których wiedzie droga na tak zwany Miedziuś. Dla nadania oryginalności podobnym do siebie domom, jak i dla ułatwienia gościom w odszukiwaniu mieszkań, na każdej chacie wisi deszczułka z namalowaném godłem. Sztuka piękna samorodna wysilała się tu na dowcip i jego przedstawienie, a więc służyła jej za materyał to zoologia, to typy kostiumowe, to najprozaiczniejsze przedmioty, jak fajka lub nożyce i t. d.
Wobec wiejskiego wrażenia miejscowości dziwnie odbija życie ludzi nawykłych do gwaru miasta, a skazanych w kąpielach na stosowanie się albo do przepisów doktora, albo do pogody, która tu rozrządza wolą osób, albo do potrzeb miejscowych, któremi się obywać trzeba. Spotyka się też najrozmaitsze towarzystwa z odpowiedniemi chwilowo usposobieniami. Fizyjonomie bardzo tu zdradzają cel przybycia gościa, bo Szczawnickie wody léczą słabości na zewnątrz wyraźnie się malujące. Powolnym krokiem przechadzają się prawdziwie chorzy, znać, że im się nigdzie nie śpieszy, chodzi tylko o zabicie czasu przepisanego dla kuracyi. Obok takich snują się żwawo przybyli tu dla interesu lub dla rozrywki, a są i tacy, co z przyzwyczajenia corocznie w kąpielach bawić muszą.
Stroje najświeższej mody u płci żeńskiej jak i męzkiej ciekawie wyglądają wobec kurzu lub błota szczawnickiego, bo jedno z nich zawsze zalega drogi i chodniki tutejsze. Z tego powodu służące mają się z pyszna, bezprzestannie bowiem muszą prać, suszyć i prasować, co państwo ciągle bruczą.
Miedziuś jest to osada rozłożona obok Szczawnicy Niżniej; mieści się tu zakład zdrojowy, własność Władysława Dąbskiego. Źródła są trzy: Szymona, Wandy (1490‘[2]) i Anieli; łazienki urządzono przy zdroju Szymona. Domów zakładowych w guście szwajcarskim jest cztery z 60 pokojami. Istnieje tu sala do zebrań, restauracya, w okół chodniki z ławkami, klomby z kwiatami; ma ten zakład niżni powietrze czyste, zdrowe, bo miejsce jest roztwarte z pięknym widokiem na Pieniny, czego brak zakładowi wyżniemu ściśniętemu w kotlinie chociaż na wzniesieniu.
Ćwierć mili od brzegu Dunajca rozdziela się droga; jedna z nich wprost na wschód wiedzie do Szczawnicy Wyżniej, druga na lewo ku północy do zakładu zdrojowego wyżniego, należącego do właściciela dóbr Szczawnickich, Józefa Szalaya. Oprócz drogi prowadzą ścieżki z kilku stron w górę do miejsca zbornego koło najdawniejszych zdrojów Józefiny i Magdaleny. Tu się jednoczy życie kąpielne, handel: wszelki ruch czy to materyalny, czy umysłowy. Domów ozdobnie wystawionych posiada tu zakład 18 wraz z kilku domami prywatnemi, w których się znajduje 254 pokoi, 23 kuchnie, 2 sale. Oprócz tej liczby pokoi w domach żakładowych znajduje się wiele mieszkań w innych domach prywatnych różnych właścicieli, jak i w chatach włościańskich, których liczą obie Szczawnice koło 60 dla użytku gości. — W zakładzie płaci się za pokój wraz z obsługą od 50 centów do 1 guld. i dalej na dobę, stosownie do jakości; u prywatnych zaś właścicieli zależy cena mieszkań od ugody.
Dla odróżnienia mają domy zakładowe nazwy sobie właściwe, jak n. p. Pałac, Zamek, Brat, Siostra (1672‘[3]), Kawalerski, Horwatówka i t. d. w zakładzie niźnim: Gospoda Warszawska (1407'[4]), Leonówka i t. d.
W zakładzie wyżnim tryszczą cztery źródła pięknemi altanami ozdobione: Józefina, Magdalena, Szczepan, Walerya. — Za kąpiele płaci się za każdą pojedyńczo, w wannie metalowej 50 centów, w drewnianej 30 cent., za nasiadową zaś kąpiel 10 cent. Dostarczają tu dla gości żętycy w budynku zdrojowym Józefiny, jako też mléka, które ogrzane mieszają według potrzeby niektórzy słabi z wodą zdrojową.
Kto przybył do Szczawnic, a bawi dłużej jak trzy dni, obowiązany jest złożyć 3 guld. taksy zdrojowej, a 2 guld. na utrzymanie muzyki, którą to kwotę składa się w kancelaryi zarządu zakładu. — Wolni od niej są lekarze, wojskowi niżej rangi kapitana, dzieci niżej lat 15, służący i ubodzy za okazaniem świadectwa ubóstwa. Za to przysługuje każdemu prawo używania wód ze wszystkich zdrojów i słuchania muzyki grywającej w umyślnie ku temu zbudowanej altanie koło Deptaku. Tę nazwę uzyskał główny chodnik wiodący od zdroju Józefiny ku zachodowi. Wyżej niego r. 1847. zbudowano wśród drzew kaplicę w stylu gotyckim. Na placu pośród trzech zdrojów Józefiny, Magdaleny i Waleryi wznosi się pomnik z kamienia w kształcie obelisku r. 1865. wystawiony na cześć Dr. Józefa Dietla, który swoim możnym wpływem podniósł narodowe zdrojowiska, że publiczność zamiast do obcych, choć w części do nich dąży w lecie dla poratowania zdrowia lub dla rozrywki.
W Szczawnicy znajduje się urząd pocztowy i telegraficzny.
Godny zwiedzenia jest ogród Szalaya, właściciela Szczawnic, gdzie nad podziw w górskim klimacie widzieć można drzewa i rośliny nie zwykłe żyć w takiej okolicy. Rano, w czasie picia wody, a po południu w czasie muzyki, Deptak przepełnia się publicznością najrozmaitszą w całém słowa tego znaczeniu, wszelkie kastowości naszego społeczeństwa grupują się w kółka i kółeczka. Nie wiedzieć czemu to przypisać, że swobody tu nie ma, jakiejby można wymagać w miejscu, dokąd się przyjeżdża dla poratowania zdrowia, dla świeżego powietrza, dla wytchnienia po całorocznych kłopotach, po wyrwaniu się z pośród hałasu, turkotu, owego wiru miejskiego, co to wciśnie się nawet dziurką od klucza, jeżeli kto przez zamknięcie się szuka spokoju wśród ścian swego mieszkania. Krępuje wolność umysłową w Szczawnicy etykieta, ceremoniały nigdzie nas nie odstępujące, jeżeli się nie chcemy narazić na obmowę. Wszyscy na to narzekają, a pomimo to nie mogą pozbyć się wymuszoności i podziału na koterye. Zdawałoby się komu to niepodobieństwem do wypełnienia, a jednak kto bawił w Szmeksie, mógł się przekonać, z jaką to swobodą żyją nasi sąsiedzi Węgrzy, jak to tam nie znać różnic stanów, jak tam wspólnie gwarzą, biesiadują, wspólnie wycieczki odbywają, jak na wieczór tańcujący wprost z przechadzki goście idą na salę, zaledwie otrzepawszy kurz z sukni a nie jak w Szczawnicy, gdzie panie przez dzień przynajmniej trzy razy zmieniają strój, a w ten dzień, kiedy przypada bal, to na chodnikach pusto, towarzystwo, co w nim udział weźmie, trudzi się naprzód cały dzień nad przewyższeniem drugich w przepychu. Przez to osoby, którym rozsądek zdrowy inaczej nakazuje czynić, lub którym fundusze na zbytki nie pozwalają, zmuszeni są zamykać się w ciasne kółka, stronić od ogółu, a przez to skazują się na nudy i wzdychają do powrotu.
Drogość i jakość wszelkich potrzeb w Szczawnicach przyczynia się dużo do tamowania większego wzrostu tutejszych zdrojowisk. Lada drobnostka, którą chcemy przywieźć jako pamiątkę z kąpiel, kosztuje niesłychanie drogo i jeszcze nie ma wyboru. Głównym artykułem w tym względzie jest szkło, a więc owe szklanki, kubki, wazoniki stereotypowe z wyrzynanemi głoskami, porządnie zapłacone, przywozimy jako gościniec z podróży dla rodziny lub przyjaciół, a przecież godziłoby się pomyśleć o rozmaitszych przedmiotach w tym celu i drogością nie odstraszać. *[5]
Wody Szczawnickie skuteczne są na bardzo liczne słabości, a głównie na choroby piersiowe, hemoroidalne, śledziony i wątroby. Wielu już chemików je rozbierało, i tak: Dr. Rodius r. 1810., Józef Sawiczewski koło r. 1823., Fonberg i Mianowski r. 1826., Schindler r. 1827., Herbich 1830., T. Torosiewicz 1840., Czyrniański 1840., Ad. Alekandrowicz koło r. 1857., Aleks. Stopczański r. 1864., Bg. Hoff w ostatnich latach.
Zdroje Szczawnickie mniej więcej sięgają od +7° do +8° ciepłoty[6], której nie zmieniają przy największej spiekocie i nie zamarzają nigdy wśród mrozu.
O powstaniu Szczawnicy nie ma wiadomości, jest tylko podanie, że pierwotnie zamieszkiwała ją ludność obrządku greckiego, jak świadczy nazwa ról Popówka i Żakówka, które w r. 1491. do tutejszego proboszcza greckiego należały. W czasie morowej zarazy mieli prawie wszyscy mieszkańcy wyginąć, poczém nastąpiło zaludnienie osadnikami obrządku łacińskiego. Stanął tu kościół drewniany r. 1550. jako filia do Krościenka i tém jest do dziś dnia. Potok przez Szczawnicę płynący od wschodu na zachód zwie się Ruską Wodą, bo poczyna się wśród osad ruskich.
Dobra Szczawnickie należały do starostwa Czorsztyńskiego i z niém dzieliły losy. — Źródła znać były oddawna znane, skoro od nich, zwanych Szczawami, nazwę przybrała osada. Koło r. 179O. zjeżdżali się tu chorzy, szukając poratowania zdrowia u tych źródeł, ale nie starano się o ich podniesienie, ani po ich objęciu przez Kamerę, a tém bardziej nie troszczył się o nie prywatny nabywca Józef Zachwieja. Dopiero gdy dzierżawca propinacyi tutejszej Jan Kuczera, mieszczanin z Gniazd, roku 1824. odkupił od Zachwiei grunt ze źródłami, zaczęła się rozgłaszać sława Szczawnicy. On pierwszy zajął się oczyszczeniem, ocembrowaniem i nakryciem źródeł, dom jeden przy nich zbudował dla gości a następnie drugi zwany „Za potokiem“, ale ten już nie istnieje.
R. 1828. kupił na licytacyi Szczawnice Jan Podhajecki, a następnego roku odprzedał je Stefanowi Szalayowi, który odkupiwszy owe pole ze źródłami od Jana Kuczery, zabrał się na dobre do podniesienia tutejszych zdrojowisk.
W r. 1833., po śmierci ojca, objął w posiadanie Szczawnickie dobra i zdroje Józef Szalay, który o ile możności stara się o podniesienie tego leczniczego zakładu. Lekarzem zdrojowym z urzędu jest Dr. Onufry Trembecki, a oprócz niego przebywają stale corocznie w Szczawnicach w czasie pory kąpielnej Dr. Józef Doskowski, Dr. Aleksander Kryda, Dr. Władysław Ściborowski i Dr. Alojzy Szalay. — Apteka jest własnością Edwarda Bośniackiego.
Zwiedziwszy Szczawnice, którąkolwiek kto drogą puścić się zechce z powrotem do domu, przez Krościenko przypada mu jechać, czy na Nowy Targ, czy na Sącz, wyjąwszy kto obiera drogę przez Obidzę. A więc najprzód mija się Szczawnicę Niżnią, ujechawszy spory kawałek drogą koło Dunajca przybywa się na przewóz, bo do tego czasu rząd ani władze autonomiczne nie zdecydowały się postawić most na drodze do tak słynnych i uczęszczanych wód, jak Szczawnice. Jest to rzecz trudna do uwierzenia, a jednak rzeczywista, prawdziwa, świadcząca smutnie o dbałości władz wszelkich o dobro kraju. Były i bolesne następstwa z tego niedbalstwa, bo tu na przewozie Dunajec głęboki, a przy tém, jako górska rzeka, rwiący. W jesieni r. 1869. rodzina właścicieli Szczawnic, Szalayów, ledwo tu przy przewozie nie poniosła śmierci: o ile mi wiadomo, skończyło się na tém, że utonął służący i konie. Pieszo zaś przeprawiający się podróżni muszą przebywać Dunajec na czółnie wprawdzie długiém, ale wązkiém i wywrotném, gdzie przy wchodzeniu z trudnością wielką przychodzi się mijać.
Po tej przeprawie gościniec wiedzie jeszcze blisko pół mili[7] do Krościenka. Miasteczko to małe, tuż nad Dunajcem zbudowane, przy ujściu potoku Krośnicy, który płynie z pod góry Lubania (3825‘[8]) wierchu w Beskidach na północ Pienin. Liczy mieszkańców przeszło 1000, posiada szkołę założoną r. 1767. Kościół tu miał istnieć niegdyś ruski, obecnie łaciński zbudowano r. 1644., do którego należy filia w Szczawnicy i dwie ekskurendy, jedna w Gruwałdzie, druga w Sromowcach Niżnich. Za czasów wojny domowej między stronnikami Augusta III. i Stanisława Leszczyńskiego ucierpiała bardzo tutejsza okolica. Na wschodnim brzegu Dunajca są dwa małe mineralne źródła, których rozbioru dokonał r. 1859. Ad. Aleksandrowicz. W r. 1840. 25. Kwietnia było tu trzęsienie ziemi.
W Krościenku rozdziela się droga, jedna wiedzie na północ doliną Dunajca wśród pięknych okolic przez Tylmanowę, Łącko do Sącza, a druga na zachód dolinką Krośnicy, a potém przez góry do Czorsztyna, a ztamtąd do Nowego Targu, co już poprzednio opisane.

Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł 418 m
  2. Przypis własny Wikiźródeł 471 m
  3. Przypis własny Wikiźródeł 528
  4. Przypis własny Wikiźródeł 445 m
  5. * Właśnie teraz A. Szubert z Krakowa przez siebie sfotografowane widoki ze Szczawnic i Pienin wraz z kilku typami ludowemi wydał na jednej karcie jako pamiątkę z kąpiel dla gości; 12 widoków Szczawnic i Pienin i 3 typy ludowe ujęte w całość, związane winietą, tworzą ksromny upominek.
  6. Przypis własny Wikiźródeł ok. 9-10 °C
  7. Przypis własny Wikiźródeł ok. 4 km
  8. Przypis własny Wikiźródeł 1209 m


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Walery Eljasz-Radzikowski.