Góra i poeta

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Franciszek Morawski
Tytuł Góra i poeta
Rozdział Bajka o górze rodzącej
Pochodzenie Biernata z Lublina Ezop
Redaktor Ignacy Chrzanowski
Data wydania 1910
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI

Cały zbiór

Indeks stron

8. Góra i poeta.

Często, gdzie wiele i huku i trzasku,
W skutku rzecz śmieszna i mała.
Pewna góra zlegnąć miała;
Takiego narobiła wrzasku,
Iż każdy myślał, że z tych grzmotów, wrzawy,
Wyjdzie coś nakształt Warszawy.
Z drugiej strony jakiś dumny
Wieszczek i młody i szumny
Puszył się, zżymał, miotał, tupał, ciskał,

Gromem wzroku błyskał,
A każdy wołał: „Cudo, cudo nowe!
„Tworzy dzieło Homarowe!”
Lecz cóż ta góra, co zrodził poecik?
Ona — myszkę, on — sonecik...

Tenże.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Franciszek Morawski.