Emanuelu, Synu Maryi

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Emanuelu, Synu Maryi
Pochodzenie Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych
Redaktor Karol Miarka
Data wydania 1904
Wydawnictwo Karola Miarki
Miejsce wyd. Mikołów — Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały dział I
Pobierz jako: Pobierz Cały dział I jako ePub Pobierz Cały dział I jako PDF Pobierz Cały dział I jako MOBI
Indeks stron
KOLĘDA  40.

Emanuelu, Synu Maryi! * Co jest powodem Twej mizeryi? * Żal mi Cię żal Serce, gdy Cię w poniewierce * Widzę, i w tej nędznej kondycyi.

Nazywasz się Emanuelem, * Za cóż Twoim gardzisz Karmelem? * Za co w komitywie wół, muł, a prawdziwie * Znajdują się w Twojej stancyi?

Wszak Emanuel znaczy Bóg z nami. * Za cóż wół, muł, są assystentami? * Za co miły Panie, masz w szopie mieszkanie, * Drżysz i zlewasz się ach! łzami?

Jeżeliś Bóg, na cóż Ci łzy, żale, * Jak Jonasza na morzu fale, * Atakują? w żłobie ubożuchny Sobie * Okryty leżysz centonami.

Bóg z nami, wiemy co to już znaczy, * Iż Jezus z nami dziś cierpieć raczy; * Za nasze ubóstwo, Swój majestat, Bóstwo, * Z nami grzesznikami frymarczy.

Bóstwo i ubóstwo nie wielą, * Tylko się literką już dzielą ; * Bóg się stał ubogim, by człowiek był bogiem; * Tak! z nami chce być nie inaczej.

Ach! jaki afekt do nas, jakie ma * Serce Bóg, kiedy w szopce systema * Obrał Sobie, z nieba wszedł do domu chleba, * Do Betleem, i w niem wina że ma.

Domyślać się już więc potrzeba, * Że się narodził w domu chleba; * A to ta przyczyna, że do chleba, wina * Apetyt i chęć człek każdy ma.

Wabiłeś niebem człeka do Siebie; * Ale on ani myślał o niebie: * Więc na to fortelu o! Emanuelu * Szukasz, by nie stronił od Ciebie.

Wiedząc, że to człowiek chleb woli, * O niebo nie dba dla swej woli, * Ty pragnąc od wieku, byś mieszkał w człowieku, * Zamknąłeś się w Betleem chlebie.

Dałeś nam chleba Jedyny Boże; * Dziękujemy Ci w serca pokorze: * Dlategoś się takim stał dla nas Robakiem, * Co chleb toczy święty, gdy może.

Daj nam też dziś chleba i wina, Pociecho serc naszych jedyna; * Daj nam w niebie potem, a dziś mówię o tem: * Daj nam dziś nasz Ojcze Przeorze.

Daj nam, daj nam daj, godna przyczyna; * Jezus się rodzi, daj nam węgrzyna * Ojcze nasz Przeorze, wszakże jest w klasztorze; * Nadgrodzi to Jezus, Dziecina.

Bo jak winka często łykniemy, * Prosie Maleńkiego będziemy, * Aby Przeorowi, jak namiestnikowi, * Dał Swoją świętą Benedykcyę.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Karol Miarka (syn), anonimowy.