Dwa słońca (Pawlikowska-Jasnorzewska, 1927)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Tytuł Dwa słońca
Pochodzenie Wachlarz
Wydawca Księgarnia F. Hoesicka
Data wydania 1927
Drukarz Drukarnia Narodowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
DWA SŁOŃCA

Kogut padł dzisiaj martwy piejąc „kukuryku“,
jęk się rozległ na dachach, w oknach i na wieżach!
Ziemia stanęła w kolcach krzyku
skulona cała nakształt potwornego jeża.

Dwa wielkie, złote słońca zaświtały społem,
żółcią strachu przestwór zalały,
goniły się po niebie w wyścigu wesołym,
gdy na ziemi ponure procesje śpiewały.

Matki zalane łzami od blasku złotemi,
zawyły z wichrem, morzem i lasem do wtóru,
a słońca z grzywami do ziemi
błyskały dalej w modrym odmęcie lazurów.

Bydło, grożąc rogami niewiadomo komu,
uciekło na wszystkie strony —
a umarli z pod ziemi wyszli pokryjomu
węsząc jak ślepe krety wśród trawy zielonej...


Lecz w wyludnionych, miejskich, pachnących ogrodach
dwoje jakichś szaleńców siadło obok siebie,
i szeptało: jak cudna pogoda!
Dwoje jest nas na ziemi, dwoje słońc na niebie.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.