Dwa lata pracy u podstaw państwowości naszej (1924-1925)/I/Rozdział 18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Władysław Grabski
Tytuł Dwa lata pracy u podstaw państwowości naszej (1924-1925)
Data wydania 1927
Wydawnictwo F. Hoesick
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron

Rozdział XVIII.

Ogólne rezultaty 1924 r.


O tem, że koniec 1924 roku ujawnił zupełne uzdrowienie naszych finansów publicznych i że zmora deficytu budżetowego zupełnie została zażegnaną, wszyscy wówczas byli najzupełniej przekonani. Dopiero w 1926 roku zaczęto robić wywody i zestawienia, mające udowodnić, że już 1924 rok był deficytowy. Dowodzenia te, oparte zostały na tem, że jako deficyt uznano wszystko to, co zostało pokryte biletami zdawkowemi, bilonem i pożyczkami zagranicznemi. Dochody z tych 3-ch źródeł nadzwyczajnych wyniosły w 1924 r. 249,4 milj. zł. i oparte były na ustawach i budżetach, ale też mieliśmy w tym roku i wydatki zupełnie nadzwyczajne, które trzeba było z tych źródeł zgodnie z budżetem, pokryć. Styczeń i początek lutego wykazały wielkie niedobory dochodów zwyczajnych, był to bowiem czas, w którym sanacja Skarbu nie była zaprowadzona. Niedobór ten wyniósł 60 miljonów. Następnie mieliśmy znaczne wydatki na wykup fabryk tytoniowych, na co właśnie zaciągnęliśmy pożyczkę włoską. Mieliśmy w drugiej połowie 1924 r. wielkie wydatki na budowę strażnic na kresach i wyekwipowanie korpusu ochrony pogranicza, a na same wydatki nadzwyczajne wojska użyliśmy 153 miljonów złotych.
Jeżeli stanąć na jedynie słusznem stanowisku, żeby rozróżniać budżet dochodów i wydatków zwyczajnych i nadzwyczajnych osobno, to, zaliczając do pierwszego podatek majątkowy, który miał za zadanie uzupełniać niedostateczność dochodów zwyczajnych w pierwszych latach po reformie, okaże się, że dochody zwyczajne wyniosły w 1924 r. 1,453,8 miljonów złotych, wydatki 1304,2 miljony, zostało więc na czysto 149,6 miljonów złotych nadwyżki. Ponieważ zaś wydatków nadzwyczajnych było 295,5 miljonów złotych, a dochodów 249,4 powstał tutaj niedobór 46,1 miljonów złotych, pokryty z wielkim nadmiarem nadwyżką dochodów zwyczajnych. Ostatecznie rok 1924 dał nadwyżkę 103,5 miljonów złotych.
Ci, którzy dowodzą, że rok 1924 był deficytowy, opierają się na tem, że w roku tym na potrzeby wydatków nadzwyczajnych wzięto 150 miljonów dochodu z bilonu i biletów zdawkowych. Ale to było z góry przewidziane i było wprost konieczne nie dla budżetu, a dla życia gospodarczego. Wszak po wycofaniu marek nie można było kraju zostawić bez drobnych monet. Wszak wszystkie bilety tysiąco markowe były to bilety zdawkowe. Gdyby nie było drobnych biletów złotowych spowodowałoby to tylko duże trudności płatnicze i gospodarcze. W końcu 1924 roku nie było absolutnie żadnego nadmiaru drobnych, prędzej ich brak. Z całej ilości 150 miljonów bilonu i biletów jaka była emitowana w 1924 r., rząd zapotrzebował na cele budżetu nadzwyczajnego tylko 46,5 miljonów złotych, a 103,5 miljonów stanowiło nadwyżkę dochodów, którą ulokował w bankach państwowych, a częściowo zostawił w kasach na pokrycie wydatków najbliższych miesięcy 1925 roku. Jeżeli sobie uprzytomnimy, że kasy skarbowe na 1 stycznia 1924 r. były puste, to widzimy jak znakomitemi były rezultaty 1924 r., który pozwolił na zupełną zmianę sytuacji, dał superaty kasowe, dał lokaty skarbowe w bankach na cele gospodarcze i dokonał tego wszystkiego przy wysokości emisji bilonu i biletów zaledwie 150,7 miljonów, a więc bardzo niskiej i przy wycofywaniu z obiegu całej ilości marek, które były przecież biletami zdawkowemi.
Wyniki finansowe 1924 r. były tak świetne, że wszyscy to doskonale rozumieli i nikt tego nie kwestjonował. Dopiero w końcu 1925 r. i w 1926 r. utworzono teorję, że rok 1924 był deficytowy, bo zamknięty był emisją biletów i bilonu w wysokości 150,7 milj.
Jak widzieliśmy tylko nieznaczna część tej emisji poszła na pokrycie deficytów, które istniały tylko w pierwszych dwóch miesiącach roku. — W następnych miesiącach mieliśmy już superaty i cały rok dał nadwyżkę w postaci rezerwy na 1925 r. Rezerwa ta była poważną. Ale okazała się niewystarczającą. Znaczna jej część poszła na pokrycie wydatków 1924 roku, dokonywanych w styczniu 1925 r. Nie można jednak stwierdzić, by już w 1924 r. sytuacja budżetowa nie była opanowana całkowicie.
Co innego, że to opanowanie nie dało tak dużej rezerwy, jak to było potrzebne, ze względu na nieurodzajny rok 1925. Rezerwy te przytem były unieruchomione w Bankach państwowych i na czas najbardziej potrzebny nie okazały się płynnemi.
Gdyby nie wydatki na zaprowadzenie bezpieczeństwa na naszych kresach wschodnich, rezerwa 1924 r. byłaby znacznie większa, i wydatki w 1925 r. również byłyby odpowiednio mniejsze.
Widzimy przeto, że rok 1924 skończył się dla Skarbu Polskiego nadzwyczaj pomyślnie. Rok to był pod każdym względem wielki.
Polska w r. 1924 sama dokonała reformy walutowej, powołała do życia Bank Polski, zrównoważyła budżet, stworzyła rezerwy kasowe, opanowała kryzys gospodarczy, uspokoiła kresy, zaprowadziła ogólną atmosferę równowagi. — Żadnych nie było przytem strejków, ani rozruchów wewnętrznych, (napady na kresach były organizowane z zewnątrz). Wszelkie mieliśmy znamiona, że posiadamy dane i zdolności do wytrwania i opanowania naszych trudności wewnętrznych.
Rok 1924 dał wielkie świadectwo naszej wartości jako państwa i dał nam prawo do tego, by rachować na współpracę z nami innych narodów, opartą na normalnych zasadach. Na tym gruncie jednak spotkał nas w roku następnym zawód.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Grabski.