Dies irae (Żuławski)/III

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jerzy Żuławski
Tytuł Dies irae
Pochodzenie Poezje tom I
Data wydania 1908
Wydawnictwo Księgarnia H. Altenberga
Drukarz Drukarnia Narodowa
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
III.

A trup każdy zbudzony trąb miedzianych grzmotem
powstawał i leniwie członki swe prostował
i przez gruzy skał, góry leżące na pował,
szedł, gdzie niebo płonęło strasznem krzyża złotem.

Rzeka trupów bezbrzeżna grzmiała! A wciąż świeże
tłumy zewsząd spływały, rosnąc co godzina,
aż ląd się cały pokrył mrowiem. Tak lawina
właśnie z gór lecąc, śniegi w siebie nowe bierze,

aż się zwali w dolinę i pokryje łany
zimnym śmierci całunem... Ostatnie już dreszcze
wstrząsły ziemią — ocean cichnął wyczerpany,

wszystkie kości oddawszy wzburzonemi wały —
i tłum stanął w pochodzie. Wtem światło złowieszcze
krwawiej w krąg się zażegło —, trąby grzmieć przestały.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Jerzy Żuławski.