Długonogi Iks/List 33
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Długonogi Iks |
| Wydawca | Bibljoteka Dzieł Wyborowych |
| Data wyd. | 1926 |
| Druk | Sp. Akc. Zakł. Graf. „Drukarnia Polska“ |
| Miejsce wyd. | Warszawa |
| Tłumacz | Róża Centnerszwerowa |
| Tytuł orygin. | Daddy-Long-Legs |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
Drogi Pająku-Tatuńciu.
Pobiłyśmy wczoraj Nowicjuszki w koszykówce. Bardzo jesteśmy z tego zadowolone, rozumie się — ale gdyby tak móc pobić Junjorki! Zgodziłabym się już być cała posiniaczona i przeleżeć cały tydzień w łóżku z kompresami z liści leszczynowych.
Sallie, zaprosiła mnie, abym spędziła u niej święta Boże Narodzenia. Mieszka w Worcester, w stanie Massachusets. Prawda, jak to było uprzejmie z jej strony? Bardzo chętnie pojechałabym do niej. Nie byłam nigdy w życiu w prywatnym domu, zwyjątkiem Wierzbinek, ale państwo Semplowie są dorośli i starzy i dlatego się nie liczą. Państwo McBridowie mają mnóstwo dzieci (co najmniej dwoje czy troje); pozatem jest tam ojciec, matka, babka i kot angorski. Co się nazywa, najkompletniejsza rodzina! Zapakowanie kufra i wyjazd milsze jest oczywiście, niż pozostanie. Ogromnie podnieca mnie sama ta myśl.
Siódmy wykład. Muszę biec do auli. Mam brać udział w przedstawieniu teatralnem. Książę w wieży w aksamitnym płaszczu i ze złotemi lokami! Cudowny pomysł.
Chce pan wiedzieć, jak wyglądam? Posyłam panu fotografje nas wszystkich trzech; zdjęcie to zrobiła Leonora Fenton.
Jasnowłosa, śmiejąca się — to Sallie; wysoka, z noskiem zadartym do góry — to Julja, a mała, z włosami opadającemi jej na twarz — to Aga. W rzeczywistości jest ładniejsza, niż na tej podobiznie, słońce świeciło jej wprost w oczy.