Czatyrdah (Mickiewicz, 1899)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
XIII. Czatyrdah.

MIRZA.
Drżąc muślemin[1], całuje stopy twej opoki,
Maszcie krymskiego statku, wielki Czatyrdahu!
O minarecie świata! o gór padyszachu![2]
Ty nad skały poziomu uciekłszy w obłoki,

Siedzisz sobie pod bramą niebios jak wysoki
Gabryel[3], pilnujący edeńskiego gmachu;
Ciemny las twoim płaszczem, a jańczary strachu
Twój turban z chmur haftują błyskawic potoki.

Nam czy słońce dopieka, czyli mgła ocienia,
Czy szarańcza plon zetnie, czy giaur pali domy,
Czatyrdahu, ty zawsze głuchy, nieruchomy.

Między światem i niebem, jak drogman[4] stworzenia,
Podesławszy pod nogi ziemie, ludzi, gromy,
Słuchasz tylko, co mówi Bóg do przyrodzenia.




Przypisy

  1. Muślemin = muzułmanin, wyznawca Mahometa.
  2. Padyszach, tytuł sułtana tureckiego.
  3. Zostawiam imię Gabryela, jako powszechniej znajome; ale właściwym strażnikiem niebios podług mitologii wschodniej, jest Rameh (konstelacya Arcturus), jedna z dwóch wielkich gwiazd zwanych as semekein.
  4. Drogman — tłomacz przy poselstwach wschodnich.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Adam Mickiewicz.