Coś (Norwid)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Cyprian Kamil Norwid
Tytuł Coś
Pochodzenie Dzieła Cyprjana Norwida
Redaktor Tadeusz Pini
Data wydania 1934
Wydawnictwo Spółka Wydawnicza „Parnas Polski”
Drukarz W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron
COŚ.

Z intencji rodzi się wszelki uczynek;
Ty, będąc czynu człowiekiem,
Gardzisz intencją? Uwielb pojedynek
I głoś, żeś narówni z wiekiem!

Mniejsza, czy senat pobłądził, czy rynek,
Bo, czyjakolwiekbądź wina,

Najlepszym sędzią zawsze pojedynek:
Garść prochu, butelka wina.

Ani kłopoczmy się, cedr czy barwinek
Na grobie urośnie;... poco?
Wszelaką trudność kończy pojedynek
(Zwłaszcza nie w dziejach i nocą!)

W Azji częstokroć lichy mandarynek,
Gdy okradł kasę, podpala —
Pożar się szerzy... on wpada na rynek —
Wołają: «Miasto ocala!»

Tak hałas strzałów, tak gorzałki kminek
Kroków odmierzanie żwawsze
Czynią, że, końcem końców, pojedynek
Jest to coś... i o coś zawsze.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Cyprian Kamil Norwid.