Biuletyn Informacyjny

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Artykuł wstepny z Biuletynu Informacyjnego nr 46/43


RZESZA W RUINIE – POLSKA NIE ZGINIE !

biuletyn informacyjny 46/43

BIULETYN
INFORMACYJNY

Rok V - Warszawa, 18 listopada 1943r., - Nr. 46 (201)

Zawiadomienie
Komendant Sił Zbrojnych w Kraju informuje, że zostało z absolutną pewnością ustalone, iż Oddziały Sił Zbrojnych w Kraju nie mają nic wspólnego z ohydnym wymordowaniem w dniu 5 sierpnia br. oddziału t. zw. Armji Ludowej pod Borowem w woj. Lubelskim.


FRONT WSCHODNI – U GRANIC POLSKI

Depesze z ostatnich dni doniosły o zdobyciu przez wojska sowieckie Żytomierza oraz o walkach pod Korosteniem. Od linji Żytomierz – Korosteń do polskiego granicznego Korca jest tylko sto kilometrów. Należy liczyć się z tem, że w początkach zimy wojska sowieckie mogą wkroczyć do najbardziej wschodnich powiatów Rzplitej.

Któż to się zbliża śladami cofających się niemieckich wojsk ku granicom Polski? Kimże jest zwycięska armja, co miażdży germańskich katów naszego narodu? Niestety, choć jest to armja współwalcząca przeciwko bestii niemieckiej, - nie jest to dotychczas dla Polski armja przyjaciół i nie jest to armja wyzwolenia. Ku granicom naszej Ojczyzny przebija się po przez klęski niemieckie – zaborcze Rosja.

Czyż dotychczasowe doświadczenia ze współżycia polsko – rosyjskiego – włącznie z wypadkami ostatniego półrocza – pozwalają na osłabienie określenia „zaborcza”? czyż rząd sowiecki wciąż jeszcze nie wyciąga chciwych dłoni po część ziem Rzplitej? Czyż nie organizuje on swych agentur w postaci Związku Patrjotów „Polskich” oraz dywizji Berlinga, mających ułatwić Rosji wchłonięcie całej pozostałej Polski przez jej Sowietyzację?

Byłoby z naszej strony tchórzostwem i głupotą, gdybyśmy nie spojrzeli prawdzie w oczy: do granic polskich, bijąc naszego śmiertelnego wroga – Niemca, zbliża się nie przejawiający wciąż jeszcze wobec nas dobrej woli, dotychczasowy nasz zaborca – Rosja, zaborca znacznie inteligentniejszy od naszego wroga niemieckiego, posługujący się umiejętnie licznymi agentami polskiego pochodzenia, mającymi dla naiwnych lub oportunistycznych dusz pełne usta patrjotycznych frazesów o Polsce niepodległej i wielkiej, strojnych w mundury polskie, niosących przed sobą polskie sztandary i polskie orły.

Naród nasz stoi w obliczu wiekopomnego egzaminu politycznego.

Jeden składnik „zadania egzaminacyjnego” jest nam znany: są to dotychczasowe zaborcze zamiary Rosji. Składnik drugi: wyniki pośrednictwa Anglosasów w czasie konferencji moskiewskiej, zmierzające do ograniczenia i opanowania owych zaborczych zamierzeń – właśnie w tych dniach są przedstawiane w Londynie przez min. Edena naszemu rządowi. Być może narady dyplomatów w sprawach polsko – rosyjskich potrwają jeszcze czas pewien.

Na wynik tych rozmów, na ów drugi składnik „zadania egzaminacyjnego”, czekamy ze spokojem ale zarazem i z czujnością.