Aniół Stróż/Szczęśliwy, kto sobie Patrona

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Szczęśliwy, kto sobie Patrona
Pochodzenie Aniół Stróż chrześcianina katolika
Data wydania [przed 1900]
Druk Drukiem G. Jalkowskiego
Miejsce wyd. Grudziądz

Pieśń o świętym Józefie.


Szczęśliwy, kto sobie Patrona,
Józefa ma za opiekuna,
Niechaj się niczego nie boi,
Gdy święty Józef przy nim stoi,
Nie zginie.


Idźcie precz, marności światowe,
Boście wy do zguby gotowe,
Już ja mam nad kanar słodszego,
Józefa opiekuna mego,
Przy sobie.

Ustąpcie sztatńskie najazdy,
Przyzna to zemną człowiek każdy,
Że choćby i samo postało
Piekło się na mnie zbunotwało,
Nie zginę.

Gdy mi jest Józef ulubiony
Obrońca od każdéj złéj strony,
On ci mnie nze swojéj opieki
Nie puści i zginąc na wieki
Nie mogę.

Przeto cię upraszam serdecznie,
Józefie święty, bym bezpieczne
Mógł mieć zgon i lekkie skonanie
I grzechó moich skasowanie
Przy śmierci.

Gdy mi zaś przyjdzie przed Sędziego
Stawić się wielce straszliwego,
Bądźże mi Józefie przy sądzie,
Kiedy mnie Bóg sądzić zasiądzie,
Patronem.

Ach! odpędź precz nieprzyjaciela
A duszy méj oskarżyciela,
Natenczas gdy mię prześladować
Będzie, ty chciej żę mię ratować,
O święty!

Józefie! oddal czarta złego;
Boga na mnie zagniewanego
Przejednaj, o co cię serdecznie
Upraszam, bym mógł z tobą wiecznie
Królować. Amen.




Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).