Żaby, co prosiły o króla

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Antoni Gorecki
Tytuł Żaby, co prosiły o króla
Rozdział Bajka o żabach, proszących o króla
Pochodzenie Biernata z Lublina Ezop
Redaktor Ignacy Chrzanowski
Data wydania 1910
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI

Cały zbiór

Indeks stron

11. Żaby, co prosiły o króla.

Raz cięgiem żaby wołały do nieba:
„Jak możem być bez króla? króla nam potrzeba!“
Spuścił Jowisz im króla: spadł z wielkim łoskotem.
Z początku wzięła żaby bojaźń taka,
Ze się wszystkie pokryły. Lecz pomału potem
Poznały, że ten król ich to jest kawał pniaka.
Więc znowu do Jowisza z wrzaskiem prośby nieść:
„Co to za król, co możem my na niego wleźć!
„Daj nam przecie jakiego prawdziwego pana!“
Jowisz przysłal im bociana.
Ten, jak pocznie ich pędzać, jak pocznie połykać,
Tak żaby znowu wykrzykać:
„Ach! tyran, zniszczy całe pokolenie!
„Chciej nam dawnego znowu pniaka dać!“
Jowisz na to: „Nie odmienię!
„Trzeba się było na mej łasce znać“.

A. Gorecki.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Antoni Gorecki.