Zwierzę na Księżycu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Zwierzę na Księżycu
Pochodzenie Bajki
Księga siódma
Wydawca Jan Noskowski
Data wydania 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Noskowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga siódma
Pobierz jako: Pobierz Cała Księga siódma jako ePub Pobierz Cała Księga siódma jako PDF Pobierz Cała Księga siódma jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PL Jean de La Fontaine Bajki 1876 463.png


BAJKA  XVIII.
ZWIERZĘ NA KSIĘŻYCU.

Nieuctwo rodzi przesąd w pustej głowie;
Przesąd ze strachem zawsze się jednoczy,
A strach, jak mówi przysłowie,
Wielkie ma oczy.

W wieczór pogodny, dworzan płoche grono
Z nudów zabawkę wymyśliło nową:

Teleskop im przyniesiono
I ustawiono
Wprost na tarczę księżycową.
Patrzy jeden, drugi, trzeci:
Co to jest? księżyc nie świeci!
Widać tylko z tarczy całej
Rąbek mały.
Czyżby jakim przypadkiem, panowie gwiazdarze
Zapomnieli zaćmienia wpisać w kalendarze?
Dopieroż byłoby śmiechu
Z majstrów książkowego cechu!
Znowu patrzą: cuda! dziwy!
Co to znaczy? w górnej sferze
Jakieś zwierzę!... przez Bóg żywy,
Na księżycu widać zwierzę!
Patrzą znowu: czy to Szatan?
Słoń, Krokodyl lub Lewiatan?
Nie... to postać jakaś nowa:
Gruby kark, olbrzymia głowa,
Przy paszczy sterczą wąsiska,
Ogon pół księżyca kryje...
Strach!... takiego dziwowiska
Nikt nie oglądał, jak żyje.
Więc zimne trzęsą ich dreszcze
I śmiertelna dręczy trwoga:
Co to będzie: głód? pożoga?
Może co gorszego jeszcze!
Może z wojną, na te niwy


ZWIERZĘ NA KSIĘŻYCU.

Zstąpi dżumy mara blada?
Może potwór ten straszliwy
Koniec świata zapowiada?
Wtem nadszedł mędrzec; spojrzał, wyjął szkła z lunety
I nagle, przed oczami wylękłego ludu
Mysz wypadła na ziemię: źródło trwogi, cudu,
I dowód głupstwa — niestety!



KONIEC KSIĘGI SIÓDMEJ.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: Władysław Noskowski.