[1]Ziemie zachodnie a państwo narodowe
| - |
- |
- |
- |
- |
- |
- |
- |
- |
- |
- |
- |
- |
- |
- |
- |
- |
- |
- |
-
|
Każdy przewrót, czy, jeśli kto woli, każda rewolucja musi mieć warunki społeczno-polityczne, aby mogła się udać i aby na miejsce starego, nieodpowiedniego porządku mogła stworzyć nowy porządek społeczno-polityczny, zabezpieczający byt i rozwój narodu w najbliższej przyszłości. Do tych warunków należą: świadoma celu organizacja przygotowująca przewrót, szeroko i głęboko spopularyzowana idea, w imię tej przewrotu się dokonuje, słabość przeciwników politycznych, a wreszcie pewna grupa, czasami warstwa społeczna, któraby stanowiła szeroko pomyślaną podstawę operacyjną zarówno dla zorganizowania i dokonania przewrotu, jak też przede wszystkim dla dobrego zorganizowania i funkcjonowania nowego, stworzonego przez przewrót porządku i długotrwałej tego porządku obrony. W istocie bowiem jest o wiele łatwiej technicznie dokonać przewrotu, ani żeli stworzyć i obronić nowy porządek społecznopolityczny. Są przecież w dziejach przewroty udane technicznie, ale nie mające siły twórczej i przez to szybko upadające, jak np. przewrót Napoleona III Każdy zaś wielki rewolucyjny przewrót miał jako podstawę jakaś warstwę społeczną, która specjalnie przewrót ten poparł tak rewolucje francuską poparły żywioły mieszczańskie, rewolucje bolszewicka robotnicy i zbałamuceni przez komunistów chłopi, rewolucje wreszcie typu faszystowskiego włoskie i niemieckie drobnomieszczańístwo i robotnicy. Oczywiście w danej chwili stwierdzamy tylko socjologiczną konieczność poparcia każdego przewrotu przez jakąś warstwę społeczna, reprezentującą wielkie i szerokie masy narodu. Nie wchodzimy tu szczegółowo w ocenę konsekwencji, jakie za sobą niesie takie poparcie. Najogólniej mówiąc, za poparcie jakiego udziela warstwa społeczna przewrotowi, musi społeczeństwo i państwo płacić danej warstwie wielkimi świadczeniami i przywilejami. Przywileje te i świadczenia wykoszlawiają porządek społeczno — polityczny i stają się przez to przyczyną i zarodkiem przyszłego upadku. Klasycznym, w pełni rozwiniętym wypadkiem jest tu wypadek francuski. Czyż bowiem u podstawy przedwojennego francuskiego rozkładu politycznego nie leży francuska rewolucja, która zmusiła Francję płacić masońskiej burżuazji przez półtora wieku bardzo wiele za poparcie rewolucji?
Jeśli mowa o narodowym przewrocie polskim, to niełatwo znaleść warstwę społeczną, któraby sama jedna stanowiła podstawę przewrotu. Tak się bowiem ułożyły stosunki polityczne i społeczne w Polsce, że żadna warstwa w całości nie poprze narodowego przewrotu, zwłaszcza w początkowej fazie przewrotu. Polski przewrót narodowy będzie się opierał na siłach międzywarstwowych. Nie ulega wątpliwości, że może największą podstawę społeczną, da naszemu narodowemu przewrotowi chłop polski. Jednakże za duże wpływy posiada na wsi kierunek radykalno-lewicowy, aby chłop poparł przewrót narodowy odrazu i całkowicie. Kierunek lewicowo-radykalny, sterowany przez koła masońskie zrobi bardzo dużo, aby się państwu narodowemu przeciwstawić, oraz nie dopuścić do jego powstania. Mieszczaństwa polskiego jest bardzo mało. Wprawdzie rodzi się ono na terenie t.zw. "Gubernii Generalnej" w związku z antyżydowską polityką niemiecką, ale jako warstwa dopiero co się formująca, nie odegra roli decydującej. Także i inteligencja w całości nie poprze przewrotu narodowego. Tylko bowiem młodsze roczniki inteligencji są wychowane w duchu narodowym i immunizowane od wpływów żydowskich. Jak już poprzednio podkreślałem, jest to zjawisko raczej dodatnie. To, że przewrót narodowy będzie rezultatem poparcia sił międzywarstwowych, a nie sił jakiejś poszczególnej warstwy, czy klasy społecznej, uchroni polskie panstwopaństwo naro[3]dowe np. od wpływów marksistowskich, socjalistycznych, wpływów, które wypaczyły zarówno państwo faszystowskie, jak też narodowo-socjalistyczne. Jest w Polsce szeroka i jak na polskie stosunki potężna grupa społeczna, mająca wszelkie dane po temu, aby stać się podstawa społeczną narodowego przewrotu, jedną z najważniejszych baz organizacyjnych narodowego państwa polskiego oraz elementem najbardziej podstawowym państwowej grupy narodowej, organizującym, broniącym i rządzącym polskim panstwem narodowym. Jest to przytem grupa, a nie warstwa społeczna, grupa, w której wszystkie człony społeczne od robotnika do arystokraty są z gruntu narodowe. Te grupe, spokeczną, jest ogół i całość społeczeństwa zie zachodnich.
Żeby w tym względzie nie było żadnych nieporozumień, ustalmy sobie co uważamy za społeczeństwo ziem zachodnich. Trzonen i naturalnym ośrodkien tych ziem jest oczywiście Wielkopolska, ściśle, mówiąc przedwojenne województwo poznańskie, wykrojone z ziem byłego zaboru pruskiego. Jest to ośrodek z dużą kultura narodową i polityczne, ośrodek wielki į posiadający liczne możliwości. Do ziem zachodnich należy poza tem z ziem byłego zaboru pruskiego Pomorze i Śląsk oraz całe dość szerokie pogranicze byłej Kongresówki, przylegające do ziem byłego saboru pruskiego, jak Kutnowskie, Kaliskie, Lodskie, wraz z pograniczem śląsko-małopolskim. Pogranicze to, mające zwiczek kulturalny i geograficzny z ziemiami byłego Zaboru pruskiego zarówno w czasach przedrozbiorowych, jak też w czasach porozbiorowych, związek ciegnący aż do chwili obecnej, tworzy z ziemiami byłego zaboru pruskiego pewnego rodzaju jedność regjónalną. Nietylko jednakże mieszkańcy tych zien tworzą to, co nazwaliśmy społeczeństwem zien zachodnich. Do społeczeństwa togo w ostatnim dwudziestoleciu Polski niepodległej wszedł duży zastęp Polaków z byłego zaboru austriackiego i rosyjskiego, którzy się osiedlili w ziemiach byłego zaboru pruskiego. Wielu z tych Polaków nie zżyło się z ludnością zachodnia. Wielu jednak związało się bardzo silnie z Poznańskiem, Ślaskiem i Pomorzem. Zwłaszcza młode pokolenie tych „Galileuszy z Kongresówy“, bądź to urodzone, bądź też wychowane na zachodzie weszło całkowicie w skład społeczeństwa zien zachodnich. Jak zatem widzimy, społeczeństwo ziem zachodnich to wielka siła społeczna i polityczna, która opowiedziawszy się za idea państwa narodowego może sama jedna stać sie podstawą i podwaling nowego porządku politycznego w Polsce. Jeżeli tak jest, to myślę, że jest to sprawą pilna i potrzebne, omówić zagadnienie stosunku ziem zachodnich do idei państwa narodowego.
Stosunek ten, jego historyczną konieczność, zrozumiemy dobrze dopiero wtenczas, jeśli sobie uświadomimy czym w życiu naszego narodu były i czym obecnie są zienie zachodnie. Trzeba tutaj przede wszystkim pamiętać, że rdzeń ziem zachodnich, tj. Wielkopolska, była kolebką i twórczynią państwa polskiego, a nawet narodu polskiego Wielkopolski odłam naszego narodu dał nam pierwsze na rodowa dynastię w postaci Piastów, dynastie, która wydała tak wielkich władców jak Mieszko I, Bolesław Chrobry Wielki, Bolesław Smiały, Bolesław Krzywousty, Łokietek, Kazimierz Wielki i inni. Wielkopolanie stanowili wojskowa i polityczną drużynę tych piastowskich władców.Byli ich wodzami i administratorami, ich doradcami i dyplomatami Wielkopolanie, jednym zdaniem, przez długi czas Folską rządzili i kierowali, bronili i powiększali jej granice.Widocznie tedy coś było w duszy społeczeństwa wielkopolskiego, jakieś wielkie polityczne zdolności, ktore właśnie Wielkopolan przeznaczyły do tej wspaniałej roli. żadnyi razie nie ulega watpliwości, że Wielkopolanie są elementem państwowotwórczym pierwszej jakości, okazali to bowiem w rzeczywistym a trwającym całe stulecia, życiu politycznym.
Wielkopolska z miastami, Gnieznem i Poznaniem była do śmierci Bolesława Krzywoustego /r.1138/ centrum politycznym całej Polski. Dopiero po[4]działy Polski przeniosły stolicę do Krakowa, siedziby księcia seniora. Od tego to czasu da tuje się utrata pozycji politycznej Wielkopolan. Przyczyną tej utraty nie jest jednakże samo unie szczenie siedziby seni oratu w Krakowie Przyczyna jest o wiele głębsze.Polska podzielona pomiędzy potomków Krzywoustego, skrócona wewnętrznie, nie mogła się oprzeć niemieckienu naciskowi. Niemcy nie tylko forsownieforsowaniem wcielają kraje Zachodnio-słowiańskie na zachód od Polski ale zyskują coraz większe Wływy w samej Polsce. W r.1157 pada Branibórz broniony przez Jakse z Kopanicy, w r.1181 księże zachodniego Pomorza Bogusław zmuszony jest złożyć hold Rudobrodemu w Lubece. Wszelkie możliwości rozrostu Polski na zachód zostały nietylko na długie wieki utracone, ale Niemcy parli potężną fala na wschód. Ten proces niemieckiego parcia na wschód spowodował systematyczne cofanie się Polski z Zachodu oraz, powodowane przez to cofanie się, szukanie rekompensaty na wschodzie Polska zaczyna zyskiwać wpływy w świecie litewsko-bałtyckim, tj. Prusach Wschowich, na Jaćwieży, wreszcie na Litwie, oraz wpływy w świecie ruskim. Wielkopolska na skutek tych procesów historycznych stała się z ziemi środkowo położonej w państwie, ziemia kresową. Przeniesienie stolicy z Wielkopolski de Krakowa, a potem do Warszawy, oraz kresowość Wielkopolski powoli a systematycznie zacznie pozbawiać tę dzielnice znaczenia w całokształcie polityki polskiej. Nawiasem mówiąc, dopiero teraz z chwilą wysunięcia przez część Obozu Narodowego, tj. przez grupę przewrotu narodowego postulatu granicy zachodniej na Odrze i Nissie otrzymuje Wielkopolska poważne możliwości odbudowania swego politycznego znaczenia, o ile oczywiście poprzez całą swą rozporządzalną siłą ideę przewrotu narodowego i sam przewrót.
Nie trzeba jednakże przypuszczać, że przeniesienie stolicy z wielkopolski do Małopolski pozbawia całkowicie ziemie zachodnie wpływ na polskie życie polityczne Wielkopolska nietylko ciagle dawała wielki wkład do ogólnopolskiej skarbnicy politycznej, ale, co więcej, jej inicjatywy były naogół politycznie mądrzejsze, dojrzalsze i jakbyśmy dzisiaj powiedzieli, o wiele więcej narodowe, aniżeli poczynania innych dzielnic, Wielkopolska rozumiała na lepiej ze wszystkich dzielnic niebezpieczeńsowo niemieckie, znaczenie problemów morskich, sprawę żydowską, znaczenie zdrowego ustroju gospodarczego itp. Żeby nie być gołosłownym, przytoczę kilka faktów historycznych na potwierdzenie wysuniętej tezy.
Oto przy końcu XIII stulecia, w chwili gdy Małopolska ulega najazdowi czeskiemu, a cała Polaka zżerała swoje siły w podziałach dzielnicowych, książe wielkopolski Przemysł II, daje pierwsze podstawy pod państwowe zjednoczenie Polski, Leczy on mianowicie z Wielkopolska Pomorze Nadwiślańskie oraz koronuje się na króla polskiego w Gnieźnie dnia 26 czerwca 1295 r.Dzieła rozpoczętego przez króla Przemysla II do kończy je go następca na tronie „Królestwa polskiego i Pomorza“, najdzielniejszy z dzielnych naszych królów, kól wadysław hokiotek, pierwotnie książe kujawski.
Za Kazimierza Jagiellończyka szlachta wielkopolska pod przewodem Ostroroga złamała przewagę możnowładców małopolskich. Równocześnie ta Szlachta ujawniała tendencje ekspansywne w kierunku ujścia Wisły i Bałtyku, podczas gdy małopolskie możnowładztwo parło raczej na stepy ukraińskie Wielkopolanin, Prymas Łaski, był przeciwnikiem sekularyzacji Zakonu krzyżackiego, radząc Zygmuntowi I-mu poprostu wcielenie ziem Zakonu krzyżackiego do Polski i oparcia się o wybrzeże pruskie. Tenże Prymas Łaski i jego bratankowie są zwolennikami przymierza francusko-polskiego, skierowanego swym ostrzem przeciw Habsburgom. czasie największego naszego upadku, bo w chwili elekcji Augusta Nocnego, jedynie Wielkopolanie sprzeciwiają się wyborowi Nismoa na króla. Gdy za czasów ostatniego I szego króla Stanisława Augusta chciano wbrew Rosji związać silniej z [5]Polską Gdańsk, Rosja stanęła przeciw Polsce a za Gdańskiem. Poseł ziemi pomorskiej Józef Wybicki mógł już w tej sprawie tylko zdobyć się na protest przed polskim sejmem. Miasto Poznań najwcześniej, bo jeszcze przed pierwszym rozbiorem Polski, oczynszowało chłopów ze wsi należących do tego miasta. Wielkopolanin wreszcie, gen. Henryk Dąbrowski, dał początek epopei legionowej.
Po rozbiorach pod zabór pruski, dostały się: część Wielkopolski, jako W. Księstwo Poznańskie, Pomorze i Śląsk. Niemcy na te terytorja przypuścili jak najwścieklejszy szturm eksterminacyjny. Ziemie zachodnie broniły się z podziwu godnym torem wypracowując w tej obronie pierszorzędne cechy charakteru. Ziemie zachodnie w walce wprawdzie osiągnęły najwyższy stopień rozwoju kulturalnego, ale przed wojną światową walczyły już ostatkami sił. Niemcy już wyglądali w tej walce na zwycięzców. Uratował polskość ziem zachodnich Roman Dmowski przez narzucenie Polsce programu walki przeciwko Niemcom. Ziemie zachodnie w czasie wojny światowej zdały wielki egzamin swej dojrzałości policznej. Stanęły murem za Dmowskim, popierając pracą, pieniędzmi i krwią jego walkę z Niemcami w obu pozostałych dzielnicach zwalczały się dwie orjentacje ale Wielkopolska, Śląsk i Pomorze walczyły jako zwarta całość przeciw Niemcom. Ta jednolita i zwarta postawa zachodnich ziem polskich manifestowana przeciw niemieckimi powstaniami w Wielkoposce i na Śląsku zadecydowało przyłączeniu tych zie do Polski.istety program Dmowskiego nie zostak w całości zrealizowany. Szereg ziem polskich zostało po stronie niemieckiej. Gdańsk nie przypadł Polsce; rdzennie polskie Mazury znalazły cię w Niemczech, nie rozwiązano wreszcie sprawy wschodniopruskiej. Stało się to nietylko dzięki przeciwdziałaniu niemiecko-żydowskiemu na konferencji pokojowej, ale także dzięki temu, że Piłsudski przeciwstawił zachodniej polityce Dmowskiego swoją politykę wschodnią. Granice Polski są tedy wynikiem kompromisu dwuch polityk, a co za tym idzie częściowej porażki narodowej polityki Dnowskiego. Skutki tej częściowej piratki były dla znaczenia ziem zachodnich w Polsce bardzo poważne. Polska oficjalna polityka, przez całe prawie dwudziestolecie skierowana była na wschód, zaniedbując zachód i jego interesy. Oczywiście, że polityka zachodnia systematycznie eliminowała reprezentantów ziem zachodnich nie tylko co do poważnego udziału w rządach, ale nawet od poważniejszego wpływu wogóle na aparat państwowy. Niedopuszczanie zachodnich elementów do wpływu na rządy umożliwiało dwa momenty. Oto na skutek pozostawienia poza granicami polskimi poważnej ilości ziem i ludności polskiej, zachodnie elementy zostały w Polsce zmajoryzowane. Pozatem odłam polskich ziem zachodnich posiadał stosunkowo mało inteligencji przygotowanej poprostu do objęcia stanowisk w aparacie państwowym. Wszystkie te przyczyny spowodowały to, że w ostatnim dwudziestoleciu zachodnia Polska miała bardzo małe znaczenie w polskim państwie, w polskiej polityce zarówno wewnetrznej jak też zagranicznej, wreszcie w polskim wojsku. Zachonia Polska była w Polsce niejako przykryta przez inne dzielnice i inne elementy polityczne. Większe wpływy miały w Polsce inne dzielnice, a przede wszystkim żydzi. Stosunki polityczne ułożyły się tedy w ten sposób, że zachodnia
Polska musiała niejako bronić siebie i swoich wartości przez cofnięcie się w siebie. Stąd powstał wielkopolski, śląski i pomorski regionalizm, wytworzony zresztą przede wszystkim dzięki odpychaniu ludzi pochodzenia zachodniego od państwa polskiego przez polsko-żydowską sferę rządząca, cementowaną przez masonerię. I jeśli się głębiej zastanowić, to tego rodzaju stosunki polityczne musiały się wytworzyć. Zmierzała bowiem do nich konsekwentnie rządząca Polska sfera polsko-żydowska, trzymywana w jedności przez masonerię. Przecież zachodnio-polskie społeczeństwo jest społeczeństwem całkowitym posiadającym polskie mie[6]szczaństwo. Mieszszaństwo to było zaś śmiertelnym niebezpieczeństwem dla żydów. Jeżeli za tem żydowstwo mieszczaństwa tego nie mogło zniszczyć, to przynajmniej trzeba go było ograniczyć do samych ziem zachodnich, trzeba było dla niego stworzyć pewnego rodzaju ghetto. Oczywiście, że specjalne warunki ghettu temu bardzo sprzyjały Żydowsko-masońskie sprzysiężenie, pilnie dbało o to, aby zachodni Polacy nie wyszli ze swego ghetta, spychając ich podstępnie do opozycji.
Ten zachodnio-polski regionalizm, względnie partykularyzm, a właściwie niedopuszczenie zachodnich Polaków do jakichkolwiek wpływów na losy państwa zemściło się katastrofalnie na losach państwa polskiego. Śmiało można wysunąć twierdzenie, że ten właśnie objaw polityczny leżał u podłoża naszej katastrofy z września 1939. Kiedy bowiem całe oficjalne życie polityczne i państwowe bardzo starannie wyczyszczone z poznańskich endeków to zabrakło w nim w zupełności ludzi, którzy rozumieli niemieckie niebezpieczeństwo. Niebezpieczeństwo niemieckie stało się w naszym oficjalnym życiu publicznym bądź to niedoceniane, bądź też wręcz negowane. Stąd prowadziło się złą politykę wewnętrzna, zagraniczną i wojskową. Kiedy wreszcie Niemcy odsłoniły przyłbicę i Hitler zażądał brutalnie wydania mu najważniejszych elementów naszej niezależności na granicy zachodniej, wtedy oczywiście było już zapóźno. Kiedy zaś po kilkunastu latach Wielkopolska, Pomorze i Śląsk okrzepły kiedy wyrosła nowa generacja, zwłaszcza młode mieszczaństwo i inteligencja, oraz kiedy w Polsce bardzo się rozszerzył ruch narodowy, mogły ziemie zachodnie przystąpić do zdobywania swego znaczenia w Polsce. Myślę tu o ruchu przesiedleńczym mieszczanstwa zachodnio-polskiego do ziem centralnych i wschodnich. Ta, dobrze się w ostatnich latach przedwojennych rozwijająca, miejska kolonizacja zachodnia była organiczne próbą nietylko walki z żydami, ale też odzyskania przez Polskę zachodnią należnego sobie wpływu i znaczenia w całokształcie życia polskiego.
Niestety wybuchła wojna najpierw polsko-niemiecka, w której Polską poniosła militarną klęske, a później światowa, która znowu daje pewność zwycięstwa nad Niemcami koalicji, w której Polska dotychczas walczy. Nastąpiła jednak czasowa okupacja całego terytorium polskiego, która specjalnie ciężko dotkneła polskie ziemie zachodnie. Zostały one wiączone do Rzeszy Niemieckiej. Zniszczono całkowicie polską, odwieczną fizjognomję tych ziem. Dokonano barbarzyńskiego przesiedlenia poważnej części ludności polskiej, zwłaszcza fachowego mieszczaństwa i inteligencji. Zniszczono w straszliwy sposób polski majątek narodowy na ziemiach zachodnich zarówno w postaci majątku prywatnego, jak też społecznego. Jednym zdaniem Zachodnia Polska zapłaciła niesłychanie ciężką cena za swą izolację polityczną, za swój pewnego rodzaju partykularyzm, czy też regionalizm spowodowany porażką zachodniego, narodowego programu politycznego i zwycięstwem żydowstwa, masonerii i sanacji. Zarówno tedy katastrofa całego polskiego narodu, jak też bardzo ciężkie doświadczenia zachodnich Polaków stawiają przed nami pewne obowiązki i pewne konieczności. Cały naród musi wyciągnąć naukę z historycznego doświadczeni a ostatniego ćwierćwiecza naszych dziejów. A dzieje te niedwuznacznie uczą, że jeżeli przyszłe państwo polskie ma się utrzymać, to musi być państwem narodowym, państwem skierowanym swym nastawieniem na zachód. Zachodnio-polski odłam ludności polskiej musi mieć w przyszłej Polsce narodowej o wiele większe znaczenie polityczne, aniżeli dotychczas. Wielkopolanie, Pomorzanie i Slązacy muszą w przyszłej narodowej Polsce stanowić trzon polskiej grupy czy warstwy rządzącej. Dzisiaj przeżywamy chwilę w dziejach naszego narodu naprawdę przełomową. Stare państwo polskie zostało zniszczone i nie powrócą już te stare formy. Naród musi budować na nowo i na nowo zorganizować się [7]w państwo i to państwo narodowe. Na czele całej tej akcji i pracy muszą stanąć zachodni Polacy. Zachodni Polacy staną się w ten sposób nie tylko jedną z głównych sił przewrotu narodowego w Polsce, ale najpoważniejszą podstawą narodowego porządku w Polsce, tj. polskiego państwa narodowego żywioł zachodnio-polski posiada do takiej roli w Polsce wszelkie dane.
Najpierw pod wpływem zwycięstwa nad Niemcami oraz związanego z nim przesunięcia się Polski na zachód, zachodni Polacy będą mieli w Polsce większe znaczenie. Oczywiście znaczenie to będzie tym większe, im bardziej w przyszłej polskiej polityce zwycięży program zachodni rozwijany w Polsce od półwiecza przez ruch, oraz przez obóz narodowy. Dziś wprawdzie godzą się na zachodnie nabytki terytorial prawie wszystkie grupy polityczne, nawet te, które doniedawna stały w pierwszych szeregach wschodnich federacjonistów Jest to jedrakże postawa czysto koniunkturalna, narzucona przez wojne z Niemcami. W głębi zaś ducha żywioły nienarodowe i to zarówno rekrutujące się z dawnej sanacji jak też żywioły z pod znaku masonerii francuskiej nie zrezygnowały z programu wschodniego. Wielu jest przyjaciół Ukrainy, zarówno w kraju, jak też w Londynie i to przyjaciół mających oficjalne stanowiska, W dzisiejszym aparacie państwowym przyjaciele ci zechcą, ulegając masonskiej komendzie, tworzyć polskimi siłami i wbrew naszym interesom, różne Ukrainy i Białorusie. Żeby to się nie stało, to zachodni Polacy muszą poprzeć obóz narodowy w Polsce w walce o unarodowienie państwa, muszą jednym zdaniem czynnie poprzeć ideę grupy przewrotu narodowego.
W chwili organizowania się naszego państwa po okresie okupacyjnym znajdzie się Polska w tej sytuacji, kiedy będzie mogła rozwiązać u siebie kwestię żydowską. Niebezpieczeństwo żydowskie jest specjalnie groźne dla polskich ziem zachodnich. Żydzi w przedwojennej Polsce byli w pewnym stopniu nieobecni właśnie tylko na ziemiach zachodnich, jakkolwiek już byli dość poważnie się usadowili na Śląsku i na Pomorzu. Jeśliby żydzi w Polsce zostali, to nie jest na dłuższą metę do pomyślenia, aby wolna od żydów oaza wielkopolska mogła się wogle utrzymać. Żydzi musieliby zalać nawet Wielkopolskę. A wtenczas wielkopolska i Wielkopolanie upodobniliby się w swej strukturze społeczno-politycznej do Polski centralnej i wschodniej. Oczywiście w konsekwencji zażydzenia wielkopolski ziemie zachodnie straciłyby nawet to małe znaczenie polityczne, jakie miały przed obecną wojną. A trzeba w tym związku pamiętać, że dziś Niemcy niesłychanie zniszczyli polskie ziemie zachodnie. Wobec tego stracą one po wojnie swoje wielką zwartość i odporność, co mogłoby umożliwić opanowanie polskiego zachodu przez żydów. Polski Zachód i zażydzony wschód polski, tak jak ogień i woda nie mogą obok siebie spokojnie żyć przez czas długi. Albo jeden, alba drugi musi ulec we wzajemnej walce. Zachodni Polacy muszą zatem poprzeć prace grupy przewrotu narodowego w Polsce. Tylko bowiem państwo narodowe, w dzisiejszych naszych warunkach mogące powstać tylko na drodze przewrotu, będzie w możności rozwiązać sprawę żydowską całkowicie i raz na zawsze. Przed zachodnimi Polakami stanęło dziś pytanie, czy poparłszy przewrót narodowy przyczynią się do powstania państwa narodowego, czy też pójda na drogą kompromisu z siłami masońskimi i przyczynią się w ten sposób do powstania Judeo-Polski.
Zachodnia Polska ma nietylko obowiązek, ale też zarówno ogólne polski, jako też swój dzielnicowy interes stworzeniu aństwa narodowego. Pozatem dziś posiada ona możliwości stworzenia go Podstawą tych możliwości jest rozproszenie Wielkopolan, Pomorzan, Ślazaków, Łodzian i tp. po całym terytorium Polski. Rozproszenia tego dokonały: polska, ewakuacja ziem zachodnich, rzeprowadzona na początku wojny przez polskie władze, ucieczka pewnej części ludności polskiej, zwłaszcza zaangażowanej w akcji przeciwniemieckiej, oraz przede wszystkim materiał [8]systematycznie wysiedlany przez Niemców. Ci wszyscy wysiedleńcy to pierwszorzędny wybór materiału ludzkiego z ziem zachodnich. Materiał to inteligentny /mieszczaństwo, ziemiaństwo i inteligencja/ i kulturalny. Tworzy on tu na emigracji w stosunku do reszty ludności polskiej jakby odrębną organizację. Materiał ten poznaje życie polskie na całym polskim terytorium, powoli nawet w to życie wrasta. Narodowy ten materiał stanowi naturalną podstawę nietylko dla walki o państwo narodowe, ale też podstawę do radzenia w tym państwie. Wyobraźmy sobie, jak wielkie znaczenie będzie mieć w okresie walki o państwo narodowe fakt rozsiania się narodowo nastrojonych Wielkopolan, Pomorzan, Ślązaków po całej Polsce. Role swoje ten element odegra tylko wtenczas, jeżeli zostanie przepojony nietylko idea budowy polskiego państwa narodowego, ale jeśli sobie uświadomi, że będzie on i powinien być w poważnym stopniu głównym budowniczym tego państwa, wtenczas oczywiście w chwili likwidowania okupacyj, żaden np. wielkopolanin nie będzie wracał na łeb na szyję do Wielkopolski aby zobaczyć własnymi oczyma o ile jego huba została zniszczona, ale po porządkuje się narodowemu rządowi i pod rozkazani tegoż rządu zrobi wszystko, aby w Polsce nastąpił narodowy porządek.Rozproszenie zachodnich Polaków po Polsce może i powinno okazać się taki samym zjawiskiem i procesem społeczno-politycznym, jak rozproszenie żydów w świecie. Jak wiadomo, Żydzi, uległszy rozproszeniu w świecie wytworzyli ideę politycznego opanowania świata. Jest to oczywiście zupełnie rozumiałe. Rozproszenie wyrzuciło Żydów z ich dawnych ciasnych i skromnych warunków, a dało im szerokie stosunki i kosakty oraz większy wgląd w życie innych narodów. A wszystko to daje możliwości opanowania obcego dotychczas środowiska. Rozproszenie zachodnio-polskie daje te same możliwości społeczno-polityczne zachodnim Polakom w stosunku do Polski, jakie dało Zydom ich rozproszenie światowe.
W warunkach rozproszenia otrzymali zachodni Polacy nożność wypełnienia swej misji dziejowej, która jest dziś wywalczenie, zbudowanie i obrona narodowego państwa polskiego, które to dopiero paiistwo może być podstawą i fundamentem większego polskiego systemu politycznego.
Wierzę, że zachodnia Polska i zachodni Polacy te swoją zaszczytną misję spełnia. Inna sprawa, że droga do tej misji nie będzie łatwa. Po pierwsze, zachodni Polacy spotkają na rozproszeniu sporo organizacyj zależnych od ośrodków lewicowych, sanacyjnych i masońskich, z którymi ten i ów się zwiąże. Pozatem bardzo niebezpieczenym byłoby zorganizowanie się np. regionalnego ruchu Zachodnio-polskiego walczącego rzekomo w imię regionalizmu i obrony właśnie przez ten regionalizm narodowego charakteru ziem zachodnich. Wyobraźmy sobie, że powstałaby organizacja i związany z nią ruch, któryby się na terenie ziem zachodnich przeciwstawił idei panstwa narodowego, wysuniętej przez grupę przewrotu narodowego, tłumacząc się tym, że jest za mało sił na to, aby państwo takie wywalczyły, że trzeba uchronić ziemie zachodnie od walk wewnętrznych, dobrze je zorganizować, a zorganizować je będzie można, o ile już teraz podporządku je się je masońskiemu, a tylko występującemu pod ogólnopolska firma, rządowi polskiemu zagranicą. Oczywiście tym sposobem zostałby zneutralizowany, jeden z największych rezerwuarów sił narodowych w Polsce. Wtedy na kilka mie sięcy Wielkopolska np. byłaby może trochę więcej narodową jak Krakowskie, ale potem musiałaby się ugiąć przed resztą Polski, opanowaną przez masonerię i żydowstwo, tak samo, jak ugięła się była dzielnica pruska, mająca przecie w r.1916 następnych nawet swój narodowy rząd i swoje własne wojsko. A dziś przecie nie miałyby ziemie zachodnie nawet tego rządu i wojska. Jasnym jest, że gdyby się tego [9]rodzaju grupa zorganizowała i gdyby nawet jej członkowie i prawie wszyscy kierownicy działali w zupełnie dobrej wierze, to nawet wtedy grupa taka byłaby grupą bardzo szkodliwą, grupa, która popełniłaby zdradę zarówno zachodnio-polskich, jak też przede wszystkim ogólnopolskich interesów narodowych. Grupa taka byłaby grabarzem państwa narodowego, mającego dziś swoją olbrzymią koniunkturę. Co więcej, grupa taka byłaby grabarzem wogóle ruchu narodowego w Polsce. Jeżeli bowiem w wyniku obecnej wojny nie powstanie polskie państwo narodowe, to ruch narodowy zostanie w Polsce tak skompromitowany, że odwróci się od niego dusza naszego narodu.
Społeczeństwo jednak ziem zachodnich jest na tyle narodowe i na tyle dojrzałe, że odrzuci wszelkie tego rodzaju suggestie oraz całości stanie na stanowisku budowy państwa narodowego Wielkopolska, Pomorze, Śląsk staną w tej historycznej, wielkiej chwili, kiedy się ważą losy naszego narodu na kilka stuleci, twardo na gruncie niesfałszowanej idei narodowej. Dzielnice te zahartowane od dawien dawna w realizacji wielu idej przyczynią się obecnie do całkowitej realizacji idei narodowej, a tą całkowitą realizacią jest suwerenne, polskie państwo narodowe. L.Podolski.