Ze wspomnień Kasztelanica/Przedmowa Antoniego Biesiekierskiego

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Antoni Biesiekierski
Tytuł Ze wspomnień Kasztelanica
Podtytuł przyczynek do historyi obyczajów, życia domowego i wychowania w końcu 18 w.
Redaktor Kajetan Kraszewski
Data wydania 1896
Wydawnictwo K. Grendyszyński
Miejsce wyd. Petersburg
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
Kraszewski Kajetan - Ze wspomnień Kasztelanica 019.jpg




M


Mało zapewne jest żyjących jeszcze z owej dawnej epoki ludzi, na których powołując się uznanie, mógłbym dzisiejszemu pokoleniu (1882) mówić o tak daleko ubiegłych od nas czasach. Porównywając obecne obyczaje z dawnymi, tryb życia społecznego i wychowanie, sam byłbym pierwszym niedowiarkiem tego, co zamierzam opowiedzieć, gdybym nie słyszał od ojca mego, któremu wiary odmówić niepodobna, jako człowiekowi, rządzącemu się prawdą przez całe życie. Pokolenie młode, które dziś wychowuje i uczy, może i nie uzna, żeby się tak kiedyś dziać mogło, a ich rodzice oburzą się na myśl, iżby ich pieszczotki tak chowane i w takiej ryzie trzymane były. Rygor i posłuszeństwo dla starszych były może posunięte do przesady, ale dziś dzieci mają częstokroć przewagę nad rodzicami. Czy to na lepsze nam wypadnie, osądzić trudno, jednakże i w owej epoce wychowywali się ludzie zacni, których po dziś dzień ze czcią wspominamy, wreszcie był to może wpływ obyczajów, które się do nas z za granicy bezładnie wciskały. Nauka i wynalazki postąpiły od owej epoki olbrzymim krokiem, ale czy obyczaje i moralność w tym stosunku się poprawiły, nie do mnie sad w tej mierze wydawać należy. Zamierzyłem sobie bowiem zebrać, nie dzieje, ani kronikę, lecz opowiadania ojca mojego, którym z zajęciem się przysłuchiwałem; bez pretensyi zyskania sławy pisarza, malującego obraz ówczesnej epoki. Chciałem tylko pozostawić następnemu pokoleniu jakąś po sobie spuściznę, wychodząc z tej zasady, że gdyby mniej więcej każda rodzina spisywała dzieje swoje, szkicując zwyczaje, utworzyłaby się stad niewyczerpana i bogata skarbnica historyi narodu naszego, a drogocenny materyał dla powieściopisarzy. Dopóki więc mi jeszcze pamięć dopisuje, starać się będę chociaż nieudolnemu piórem zebrać i nakreślić ojca mojego opowiadania.

Antoni Biesiekierski.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Kajetan Kraszewski, Antoni Biesiekierski.