Zapłata po pracy

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Zapłata po pracy • Felicjan Faleński
Zapłata po pracy
Felicjan Faleński

Idziemy. W oczach świat się przemyka —
Skrwawione bicze plecy nam sieką —
Nigdzie błękitu, nigdzie promyka...
— Dalekoż jeszcze? — Ho! ho! daleko —

Idziemy. Wszędzie kurzące zgliszcze —
Z chat ojców dołem dymy się wleką —
Siecze grad z deszczem — zimny wiatr świszczę.
— Dalekoż jeszcze? — Ho! ho! daleko —

Idziem. Jak oczy zasięgnąć mogą,
Bieleją kości słoneczną spieką —
Stąpamy po nich — trzeszczą pod nogą...
— Dalekoż jeszcze? — Ho! ho! daleko —

Idziemy. Sowa huczy w oddali —
W poprzek po piaskach strugi łez cieką —
— Pić! pić — wołamy — a w gardle pali.,
— Dalekoż jeszcze? — Ho! ho! daleko —

Idziemy dalej. Tam znów pies wyje —
W poprzek krew wrzącą wylała rzeką —
Brniemy do kolan, po pas, po szyję...
— Dalekoż jeszcze? — Ho! ho! daleko —

— Panie nasz! Panie! Jak tyś szedł z krzyżem,
Tak my dziś trumny dźwigamy wieko —
A do Golgoty kiedyż się zbliżem?...
Dalekoż jeszcze? — Ho! ho! daleko —

Idziemy dalej. Znój skrapia lica —
Szumi pomięte zewsząd ściernisko...
— Patrzcie! — na skraju — o! szubienica!
Dalekoż jeszcze? — Blisko już! blisko! —

— Przecie! Będziemy mieli tam ciszę,
Sen, aby, spokój — słodki nasz Chryste? —
— Wiatr was rodzimy w sen ukołysze —
Spowiją w całun tumany mgliste. —

— Czy nas kto wspomni? — Na waszej stypie
Sama Niebieska zapłacze Pani —
I własna ziemia proch wasz przysypie —
Boście wy jeszcze z wielu wybrani... —

Dzień egzekucji Członków Rz. N.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Felicjan Faleński.