Zagajenie Ogólnego Zebrania Towarzystwa Rolniczego krakowskiego, dnia 24-go lutego 1887 r.
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Zagajenie Ogólnego Zebrania Towarzystwa Rolniczego krakowskiego, dnia 24-go lutego 1887 r. |
| Pochodzenie | Jan Tarnowski z Dzikowa |
| Wydawca | Zdzisław hr. Tarnowski |
| Data wyd. | 1898 |
| Druk | Drukarnia „Czasu“ |
| Miejsce wyd. | Kraków |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
Szanowni Panowie!
Witając delegatów Towarzystw okręgowych i członków Towarzystwa, obecnych na dzisiejszych obradach Zgromadzenia Ogólnego, z prawdziwem zadowoleniem stwierdzić muszę, że działalność naszego Towarzystwa w ubiegłym roku rozwija się dosyć pomyślnie i nie bez pożytku dla rolnictwa, tak ciężkie przebywającego czasy.
Oprócz zwykłych spraw bieżących, brane były na posiedzeniach komitetu pod ścisłą rozwagę sposoby, jakimiby rolnikom przyjść można w pomoc, czy to przez ułatwienie zbytu produktów, czyli też przez wskazanie środków i dróg, zmierzających do ulepszenia gospodarstw, podniesienia dochodów i t. d.
Usiłowania pod tym względem w różnych kierunkach, tak z inicyatywy komitetu, jakoteż Towarzystw okręgowych, świadczą o żywotności naszej instytucyi i o szczerem zajęciu się losem ogółu. Sprawozdanie z czynności komitetu, równie jak i sprawozdanie pojedynczych sekcyj przedstawią Zgromadzeniu Ogólnemu obraz tych usiłowań, ich przebieg i osiągnięte lub spodziewane skutki. Wspominając pobieżnie niektóre z ważniejszych, pozwolę sobie wymienić najpierw starania komitetu o przyjmowanie ofert producentów przy dostawach dla armii. Rezultat przynajmniej częściowo pomyślny, na początek zadawalniający, osiągnięty został dzięki usilności członków komitetu, zajmujących się tą sprawą, dzięki również dobrej woli i życzliwości główno-dowodzącego armią w tej części kraju.
Stowarzyszenie producentów chmielu, zawiązane tymczasowo i niejako na próbę, wykazało już w pierwszym roku istnienia wcale dobre skutki, przez otrzymywanie dokładnych informacyj o konjunkturach handlowych, sprowadzenie sortierów kosztem spółki, wreszcie przez posyłanie oryginalnego towaru krajowego do głównych miejsc zbytu.
Komitetowi powiodło się uzyskać u Wydziału Krajowego obietnicę zaprowadzenia ekspozytury biura melioracyjnego w Krakowie, co niemalem będzie ułatwieniem dla gospodarzy w tej części kraju zamieszkałych, a potrzebujących technicznej pomocy przy drenowaniu i irrygacyi. Dotacya na początek szczupła, ale jeżeli rzecz okaże się praktyczną, to uzyskanie większych funduszów, wobec znanej hojności Sejmu na cele kultury, nie przedstawi zapewne wielkich trudności.
Komitet zajął się także przygotowaniem projektu ustawy o przymusowem zabezpieczeniu od zarazy bydła; przy bliższem jednak badaniu tego przedmiotu, przyszedł do przekonania, że pierwszym krokiem do osiągnięcia tego celu jest postaranie się o większą ilość zdolnych weterynarzy i stosowne przedstawienie wniósł do c. k. Namiestnictwa.
Pomijając inne, choć niemniej ważne kwestye, przez komitet poruszone, które wyliczać byłoby zbyt długo, wspomnieć jeszcze muszę, jako o rzeczy najważniejszej, o projektowanej Wystawie krajowej, do urządzenia której komitet przyczynić się postanowił; wspomnieć zaś o niej muszę, tem bardziej, że usprawiedliwić mi wypada komitet z powzięcia decyzyi, odstępującej od uchwały Zebrania Ogólnego, które dwukrotnie wyraziło zdanie, iż należy w miarę możności popierać wystawy okręgowe, a z urządzeniem Wystawy krajowej czekać pomyślniejszych czasów.
Komitet trzymał się ściśle tego polecenia, jednakowoż wobec nacisku ze strony sfer przemysłowych, nie mógł pozostać bezczynnym i postanowił zasięgnąć zdania Towarzystw okręgowych, tak co do ewentualnego udziału w zamierzonej Wystawie, jakoteż co do rozmiarów tej Wystawy w dziale rolniczym.
Posiedzenie w zwiększonym komplecie odbyło się przy współudziale prezesów Towarzystw okręgowych, a po wszechstronnem rozważeniu kwestyi, zapadła jednomyślna uchwala, że komitet w urządzeniu krajowej Wystawy rolniczo-przemysłowej udział weźmie i popierać ją będzie w granicach subwencyj, jakie od Sejmu i c. k. Rządu uzyska.
W końcu jeszcze sam usprawiedliwić się winienem, że nie pełniąc już od trzech miesięcy obowiązków prezesa, dotychczas godności tej nie złożyłem; postąpiłem tak w przekonaniu, że szanowni koledzy w prezydyum wyręczą mnie i że sprawy Towarzystwa na tem nie ucierpią; głównie zaś zrobiłem to dla tego, że pragnąłem osobistego z Panami pożegnania.
Parę lat wspólnej pracy wytworzyły między nami stosunek, którego nie chciałem zakończyć pisemną rezygnacyą; tę godność, którą mi panowie powierzyliście, pragnąłem osobiście złożyć w ręce Zebrania Ogólnego, a przy tej sposobności raz jeszcze Panów zapewnić, że tak za zrobiony mi zaszczyt, jakoteż za okazywaną łaskawie życzliwość i przyjaźń, szczera wdzięczność na zawsze zachowam.