Wyznania (Augustyn z Hippony, 1847)/Księga Trzecia/Rozdział IX

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Augustyn z Hippony
Tytuł Wyznania
Część Księga Trzecia
Rozdział Rozdział IX.
Wydawca Piotr Franciszek Pękalski
Data wydania 1847
Druk Drukarnia Uniwersytecka
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Piotr Franciszek Pękalski
Tytuł orygin. Confessiones
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga Trzecia
Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
Artykuł w Wikipedii Artykuł w Wikipedii

ROZDZIAŁ IX.
Bóg inaczéj sądzi ludzkie uczynki, a inaczéj ludzie.

Lecz pomiędzy nierządami, zbrodniami i tak wielą nieprawościami: są jeszcze grzéchy postępujących drogą cnoty, które sprawiedliwi sędziowie, według doskonałości prawidła, z jednéj strony ganią, a z drugiéj pobłażają im w nadziei przyszłego cnoty owocu: podobnie jak zboże zielone obiecuje hojne żniwo. Są niemniéj niektóre uczynki, podobne do nierządów lub zbrodni, a jednak nie są grzéchem, ponieważ nie obrażają ani ciebie nasz Boże, ani téż ludzkiego towarzystwa, i takiemi są niektóre rzeczy, które sobie zaoszczędzamy dla prowadzenia życia stósownie do potrzeby swego czasu, a nie pewną jest rzeczą posądzać, czyli to dzieje się w nagannéj chęci zbiorów; takiém podobnie jest ścisłe wykonanie kary od prawéj władzy: a jednak niepewna, czy to chęci szkodzenia, czyli téż pragnieniu powściągania złéj woli przypisać przystoi. Ileż to uczynków nagannych w oczach ludzkich, twojém jednak świadectwem upoważnionych: a ile ich znowu ludzką pochwałą otrąbionych, twoja sprawiedliwość potępiła? gdyż nader często różne są: postacie uczynku, zamiar działającego, i ukryty moment okoliczności.
Ale kiedy ty Boże niespodzianie nakazujesz wykonać jaką rzecz nadzwyczajną i nieprzewidzianą, aczkolwiekbyś ją prawem twojém aże do owego czasu zabraniał, i przyczynę twego zakazu na czas niejaki w tajemnicy chował; chociażby sprzeciwiało się towarzyskiéj umowie niektórych ludów, któż wątpi, że twój nakaz wiernie wykonać należy; ponieważ to jest prawe towarzystwo ludzi, które tobie jest posłuszne. Ale szczęśliwi, którzy swojém posłuszeństwem twéj woli się domyślają. Wszystkie bowiem sług twoich czyny odnoszą się albo do potrzeb czasu obecnego, albo téż są przepowiednią przyszłych rzeczy.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Augustyn z Hippony i tłumacza: Piotr Franciszek Pękalski.