Wyznania (Augustyn z Hippony, 1847)/Księga Piąta/Rozdział I

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Augustyn z Hippony
Tytuł Wyznania
Część Księga Piąta
Rozdział Rozdział I.
Wydawca Piotr Franciszek Pękalski
Data wydania 1847
Druk Drukarnia Uniwersytecka
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Piotr Franciszek Pękalski
Tytuł orygin. Confessiones
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga Piąta
Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
Artykuł w Wikipedii Artykuł w Wikipedii

ROZDZIAŁ I.
Pobudza duszę swoję, aby chwaliła i kochała Boga.

Przyjmij Panie z wyznań moich ofiarę, tę daninę Języka mojego, któryś ukształcił i pobudził, aby „wyznawał Imieniowi twojemu[1]“, ulecz wszystkie kości moje, niech rzekną: „Panie któż podobien tobie[2]?“ Kto się tobie wyznaje, ten cię niczego nie uczy co się w nim dzieje, bo serce tajemnicą zamknięte przed okiem twojém się nie zamknie, ani téż zatwardziałość ludzka twéj ręki odeprzeć nie zdoła, ale twoje miłosierdzie, albo sprawiedliwość pokonywa upór człowieka, gdy się tobie podoba „a nie masz, ktoby się mógł zakryć od gorącości twojéj[3].“
Niechże dusza moja chwali ciebie, aby cię kochała, i niech wyznaje nieskończone twoje miłosierdzie, aby cię chwaliła! Całe stworzenie twoje nieustannym jest hymnem twej chwały: wszelki duch człowieczy własnemi swojemi listy, ku tobie obrócone mi, a istoty żywotne i materyalne, ustami tych którzy je rozważają, ogłaszają chwalę twoję, aby dusza nasza obudziła się ze swéj słabości i odrętwienia, a podniosła się ku tobie, wspierając się na dziełach twoich, przyszła aż do ciebie Mistrzu tak wielkich dziwów, bo tam jest prawdziwy jéj pokarm i prawdziwa siła.




Przypisy

  1. Ps. 134, 3.
  2. Ps. 34, 10.
  3. Ps. 18, 7.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Augustyn z Hippony i tłumacza: Piotr Franciszek Pękalski.