Wizerunek pijanego

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Melchior Pudłowski
Tytuł Wizerunek pijanego
Pochodzenie Fraszek Księga Pierwsza
Redaktor Teodor Wierzbowski
Wydawca Biblioteka Zapomnianych Poetów i Prozaików Polskich
Data wydania 1898
Drukarz K. Kowalewski
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Indeks stron
53.   Wizerunek pijanego.

Dziwna w głowie niepogoda,
Kiedy jej ruszy jagoda.
Jam tego doświadczył wczora,
Jako głowa było chora:
Gdy się winem napuszyła.        5
Szyki mi wnet pomyliła.
By na niebie we łbie grzmiało,
Tchu aż nazbyt dostawało.
Raz słońce pięknie świeciło,
Raz swoje promienie skryło.        10
Baz obłoki jasne były,
Raz wnet szpetne nastąpiły.
Raz lał deszcz, e wiatry wstały,
Raz zasię cichuchne wiały.
Raz ano się spuszcza zorza.        15
A dzień odnosi do morza.
Raz ano prawe południe,
Słońce świeci prawie cudnie.
Raz ano już jest w północy,
Owa nie wiem, co za oczy        20
Wtenczas były. Mocny Boże,
Iż to wino sprawić może,
Że nam skarbów wnet przybędzie,
Wszytkiego na zamiar będzie.

K temu równo mi się zdało,        25
Tak wiele, jako i mało.
Owa zgoła były dziwy,
Nie czułem, jeślim był żywy.
Wszytkiego mi dostawało,
A dziś mi się zaś przebrało.        30
Dosyć było wszego wczora,
A gdziś, gdym wejźrzał do wora,
Ali pustki jako w lesie:
Chybać wino skarb więc niesie.
Mógłby zawżdy Bachusowi        35
Lepszą winnemu bogowi
Ofiarę niż wieniec stawić,
Gdy to umie czyście sprawić,
Że uczyni z ubogiego
Natychmiast pana wielkiego.        40
Chyba stawiać trzeba nogi,
A zajmowac ze łba rogi.
Bo wtenczas każdy rogaty,
Ten pan pijany bogaty.
Niechże me po bystrej wodzie        45
Nie pływają ze mną łodzie,
Nabywając srebra, złota,
Gdy bo będzie bez kłopota.
Wysuszając pilno flaszę,
Ja się na każdą ostraszę.        50




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie .