Przejdź do zawartości

Wiosna idzie...

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Ida Pilecka
Tytuł Wiosna idzie...
Pochodzenie Antologia współczesnych poetów polskich
Wydawca Księgarnia Maniszewskiego i Meinharta
Data wyd. 1908
Druk Aleksander Ripper
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Cała antologia
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
IDA PILECKA
Poezye w czasopismach warszawskich.
WIOSNA IDZIE...

Czy ty ją czujesz, tę idącą
W twych snów bezkształtnych upojeniu,
W rozradowaniu... w rozrzewnieniu,
Co padło w duszę twą gorącą?...

Czy ty ją widzisz wśród gałęzi,
Któremi lekko wiatr powiewa,
Czy ty ją widzisz w pękach drzewa,
Gdzie życie zrywa się z uwięzi?...

Pegazów-wichrów dzierżąc uzdy
Zima, w północnej zmiera stronie,
A wietrzyk igra po zagonie,
Marszcząc smug wody środkiem brózdy.

Idzie... i w słońcu już migoce.
Ufna, że zwalczy — że zwycięży.
Ludziom do pracy dłonie pręży
I wlewa w serca nowe moce...

Idzie... na szare rzuca krosna
Wzorzystych haftów pierwsze ściegi,
A sposępniałe blade śniegi,
Strąciła w jary Pani-Wiosna


Już się zerwali w niebo ptacy
Gonić w lazurach obłok biały,
Dzwonią już piosnki i hejnały!
Do pracy rwijmy się... Do pracy!...




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Idalia Pilecka.