Wilk Pasterzem

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Wilk Pasterzem
Pochodzenie Bajki
Księga trzecia
Wydawca Jan Noskowski
Data wydania 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Noskowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga trzecia
Pobierz jako: Pobierz Cała Księga trzecia jako ePub Pobierz Cała Księga trzecia jako PDF Pobierz Cała Księga trzecia jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PL Jean de La Fontaine Bajki 1876 141.png


BAJKA  III.
WILK PASTERZEM.

Wilk głodny, chciwy, srogi, słowem: gębą całą
Wilk od szponów do pyska, lecz drażliwej skóry
(Bo mu nieraz psie plemię boków nadszarpało),
Powziął zamiar, zbójeckiej wyrzec się natury,
I jak lis, chwytać zdobycz podstępem i zdradą.
Gdy więc owce na błoniu pasły się gromadą,
Łotr Wilk ostrożnie do pagórka zmierza,
Kędy leżało odzienie pasterza:

Wdziewa sukmanę, bierze laskę w szpony,
Wreszcie, na oczy
Kapelusz tłoczy.
Westchnął tylko, że w piśmie nie był zbyt uczony;
Bo mu genialna myśl przyszła do głowy,
Przylepić na grzbiet kartkę z temi słowy:
«Jam jest Wiluś, tej trzody pasterz i obrońca.»
Tymczasem, Wiluś prawdziwy
Spał jak zabity; pies legł gdzieś w pokrzywy,
Owce drzemały. «Nieźle się obłowię,
Wilk pomyślał; lecz bądźmyż pasterzem do końca:
Człowieka poznać po mowie,
A więc, przemówmy.» Wnet rozdziawia paszczę,
I jak wrzaśnie!... aż echo zagrało w dąbrowie;
Ocknął się pasterz, pies skoczył jak z procy:
Hajże na wilka! Ten pałką go głaszcze,
Ten zębem szarpie; zdrajca, zaplątany
W poły sukmany,
Nie mógł się bronić i uległ przemocy.

Wilk niechaj wilkiem, lis lisem zostanie:
Ktokolwiek obcej pożycza postaci,
Najczęściej takie przebranie
Gorzko przypłaci.






WILK PASTERZEM.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: Władysław Noskowski.