Widziałem we śnie
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Widziałem we śnie |
| Pochodzenie | Pieśni Heinego cykl Powrót |
| Wydawca | Gebethner i Wolff |
| Data wyd. | 1880 |
| Miejsce wyd. | Warszawa |
| Tłumacz | Aleksander Kraushar |
| Tytuł orygin. | Im Traum sah ich die Geliebte |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały cykl Cały zbiór |
| Indeks stron | |
Widziałem we śnie bogdankę moją,
Co mnie tak zdradnie rzuciła...
Zbladły jéj lica, zgasł blask jéj oczu
I tajemnicza ich siła...
Dzieciątko małe niosła na ręku,
Drugie — tuliło się do niéj;
Nędza i boleść w twarz jéj się wryły,
W twarz, którą kryła w swéj dłoni...
Szła smutnie, łzawo, w nieznaną drogę,
Jedném mnie darząc spojrzeniem
I rzekłem, patrząc w jéj blade lica,
Z tłumioném w sercu wzruszeniem:
— Pójdź do méj chaty, o matko biedna,
Na kraj ubogiéj téj wioski,
Ja cię wyżywię rąk swoich pracą,
Zapewnię życie bez troski.
Będę twe dziatki pieścił, ochraniał
I łzy ich prędko przeminą,
A głównie Ciebie ochraniać będę,
Ciebie nieszczęsna dziecino!
Nie wspomnę nigdy: żem Cię tak kochał,
Żeś struła serce prostacze,
A kiedy umrzesz — to nad twym grobem
Łzami kochanka zapłaczę...