Wazowie (Niewiadomska)/Stefan Czarniecki (Ilnicka)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Ilnicka
Tytuł Stefan Czarniecki
Pochodzenie Legendy, podania i obrazki historyczne
Data wydania 1921
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
Stefan Czarniecki.

Ni z soli, ni z roli, lecz z tego, co boli,
Zasłynął Czarniecki w narodzie:
Na trudy wytrwały, wśród szczęścia wspaniały,
Odważny w chwil ciężkich przygodzie!
Choć w dworku drewnianym, pod dachem słomianym,
W bielonej komnacie się rodził,
Po bojów plon krwawy, do zwycięstw i sławy
Książętom i panom przewodził.
Jak w mrozach północy wziął pierwszy hart mocy
Wśród chwały zwycięskich zapasów[1];
Tak ufny i wierny, miłością pancerny,
Nie ugiął się w trwodze złych czasów.
A w służbie ojczyzny ni rany, ni blizny,
Ni postrzał nie boli go srogi,
Choć strugą krew płynie, on pyta jedynie,
Czy Polska złamała swe wrogi[2]?
I kiedy kraj cały wśród krwawej nawały[3]
Pod szwedzką się chyli przemocą,
On ducha nie traci: ukrzepia współbraci,
Aż łaska zstąpiła z pomocą.

Od Jasnej to Góry, jak słońce z za chmury,
Błysnęła nadzieja i wiara:
A męstwo i siła wraz z niemi wróciła,
Odwaga wróciła się stara.
I rycerz wytrwały w tryumfie już chwały
Zgromione rozpędza precz wrogi,
A kiedy w pogoni kord[4] zadrżał mu w dłoni,
Toń morska nie wróci go z drogi.
Lecz ciężkie to czasy, i krwawe zapasy
Wzywają do domu rycerza,
A wiek go nie łamie, nie nuży się ramię,
I serce młodzieńczo uderza.
Wtem, kiedy zwycięski, przez trudy, przez klęski
Stawiszcza gród stary zdobywa,
Twarz blednieć zaczyna i widzi drużyna,
Że głowa pochyla się siwa.
Więc smutni go męże, złożywszy oręże,
Do chaty wieśniaczej unoszą;
A króla posłowie na słomy wezgłowie
Hetmańską buławę przynoszą.
Wśród śmierci już cienia błysk smutny spojrzenia
Z pod drżącej mu strzelił powieki;
Wtem zarżał koń wrony — bohater strudzony
Snem cichym zadrzemał na wieki.

Marja Ilnicka.




Przypisy

  1. Walki.
  2. Pod Monasterzyskami, gdzie kula rozerwała mu podniebienie.
  3. Zalewu, najazdu.
  4. Szabla.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Ilnicka.