W zachwyceniu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Błog. Jakub z Todi
Tytuł W zachwyceniu
Pochodzenie Święci poeci.
Pieśni mistycznej miłości
Data wydania 1877
Wydawnictwo Księgarnia Wł. Bełzy
Drukarz I. Związkowa Drukarnia we Lwowie
Miejsce wyd. Lwów
Tłumacz Lucjan Siemieński
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
W ZACHWYCENIU.


Jezu! miłości krynico!
Niech Twe promienie
Ogień w mem sercu rozniecą,
Rozpędzą cienie.

O słodki zdroju żywota!
W płomiennej obmyj mię fali,
A serce z brudu i z błota,
W jasny się krzyształ wypali.
Ciemności je nieopadną,
Chucią niezmąci się żadną,
Niechże się dla mnie otworzy
Ów strumień miłości Bożej.

Miłości ognista strugo
Wznieć w mojej piersi pożogę,
A będąc wiernym Twym sługą
W zachwytu rozkosz wpaść mogę...
Od wszystkich więc grzechów zmazy
Uciekam jak od zarazy,
Pnąc się wyżej w tajemnicze
Światy, przed Twoje oblicze.


O duszo! ty lotną strzałą
Zachwytu wzbij się do Niego
I w hołdzie otaczaj chwałą
Nad wszystko ukochanego.
Uchem i okiem stęsknionem
Z Tobą tak szczelnie się skleję
Że otulony Twem łonem
Miłości ogniem zgoreję.

Więc dusza zamknięta w Tobie
O słodki Jezu mój Chryste!
Niech czuję o każdej dobie
To zamknięcie oczywiste.
Niech myśl obłudną i złości
Precz, precz ze siebie wymiecie;
I swą miłością w cichości
Ciebie mój Jezu oplecie.

Daj się młodziutkim rosteczkom
Opleść jak splotem powoju;
Niesprzykszy się ssać usteczkom,
Słodycze z Twojego zdroju.
Szatką z twych dzianą promyków
O jakżeż się przyozdobię!
Niewyrzuć mnie z twych tajników
Spoczynek jest tylko w Tobie.


Tylko w twem łonie, o miły!
Spoczynek ma pomieszkanie —
Duch co go zmysły oćmiły
W tym blasku jasnym się stanie —
I w sercu co ci oddane
Inne już żądze nieznane —
Bo kto się z Ciebie wychyli
Ten z Tobą zerwał w tej chwili.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Jacopone da Todi, Lucjan Siemieński.