W pejzażu
Wygląd
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | w pejzażu |
| Pochodzenie | ballada z tamtej strony |
| Wydawca | wydawnictwo droga |
| Data wyd. | 1932 |
| Miejsce wyd. | warszawa |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | cały tomik |
| Indeks stron | |
szum kasztanów niżej morski śpiew
gasną o zmierzchu świece ukwieconych drzew
droga w gaju wprost słońca złoci się podwójnie
od szumu i wieczoru ciemnieją ustronia
kołysząc się trawą bujną
dziewczyny smukłe na koniach
wzgórze na drożyn skrzyżowaniu
tam kapliczka chłodna jak koral
w półmroku krzyż tam anioł
opuszczone wota rybaków
zapomniana oddawna pora
w rozbitym dzbanku spleśniała śmierć maków
morze szumi kasztany
konie kopytami złoto nad wodą mącą
z jadących jedna rękę podniosła
i znak daje poruszając nią w powietrzu jak wiosłem
bo został u kaplicy źrebak zabłąkany
zajrzał do wnętrza dotknął miękką wargą drzwi
zarżał dziecinnie wysoko niewiadomo o co