Włoska skarbona

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Walther von der Vogelweide
Tytuł Włoska skarbona
Pochodzenie Obraz literatury powszechnej
Redaktor Piotr Chmielowski,
Edward Grabowski
Data wydania 1895
Wydawnictwo Teodor Paprocki i S-ka
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Kasprowicz
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron

9. Włoska skarbona.[1]

Po chrześcijańsku Papież jak z nas się w Rzymie śmieje,
Prawiąc Włochom, że tutaj przez niego nam się dzieje;
Nad słowa te lepszego cóż on wymyśleć ma:
„Koronę-m jedną włożył na łby allmańskie dwa,
By ogniem oraz mieczem niszczyli swe zagony,
Ja swe tymczasem wypełniam skarbony.
Do skarbon ich prowadzę — tak człeku mądry czyń!
Niemieckie srebro zgarniam do swoich włoskich skrzyń.
Więc, klechy, jedzcie kury, winko wam w gardła płyń,
A ty zaś pość, Niemiaszku, przezemnie ogłupiony!“


Przypisy

  1. Z powodu ogłoszenia przez Inocentego III. składki na krucyaty. Poeta podejrzewa, że pieniądze pójdą na inny użytek.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Walther von der Vogelweide i tłumacza: Jan Kasprowicz.