Ulicą i drogą/Ulica wieczorem

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Birkenmajer
Tytuł Ulica wieczorem
Pochodzenie Na klawiszach miejskiego bruku
Data wydania 1928
Wydawnictwo Księgarnia F. Hoesicka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
ULICA WIECZOREM


 
Jak gdyby w ulu nagromadzone plastry
Złocistych pełne miodów,
W kamienicach się złocą szyb prostokątne rzędy.
Wkoło nich nakształt owadów hałastry,
Roje dorożek i samochodów
Brzęczą i kręcą się tędy i owędy.
 
Ponad cukiernią świetlne reklamy
Jarzą się barwnie, migocą,
Jak gdyby kwiatów różnobarwne grzędy,
Siejące zapachów balsamy.
Upojność dziwna płynie nad półjasną nocą,
Pragnienia dziwne budząc i popędy.
 
Czemuż wśród tego gwaru, jak niepotrzebne trutnie
Jesienią wygnane z pszczół roju,
Włóczą się ludzie cisi, nieznani, wzgardzeni?
Czemu na bliźnich swoich spoglądają tak smutnie,
Jakby od nich żebrali — ciszy i spokoju
I kilku wiosennych promieni?

1926





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Birkenmajer.