Ulicą i drogą/Skonało echo

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Birkenmajer
Tytuł Skonało echo
Pochodzenie Skroś listków drzewnych
Data wydania 1928
Wydawnictwo Księgarnia F. Hoesicka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
SKONAŁO ECHO...


 
Wiatr ciepły po cichym przechadza się lesie,
Żywiczne się leją balsamy —
Kaliny się płonią, jak dziewczę, co kocha,
Bo ptaszek im z gąszczy coś ćwierka.

Bronzowa wiewiórka wykradła się z dziupła
I pląsa wesoło wśród świerka —
To wyżej — to niżej — skoczyła — przycupła —
I niknie ta lasów tancerka.

Skonało hen echo w dalekim bezkresie — —
O ciszy! do ciebie wołamy!
Precz, smutki, tęsknice! o precz stąd! wynocha!
— — — — — — — — — — — — — —
Skąd bierze się w sercu rozterka?

1921





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Birkenmajer.