Ulicą i drogą/Słupy telegraficzne

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Birkenmajer
Tytuł Słupy telegraficzne
Pochodzenie Skroś listków drzewnych
Data wydania 1928
Wydawnictwo Księgarnia F. Hoesicka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
SŁUPY TELEGRAFICZNE


 
By folgę miała ptasząt lub chłopiąt swawola,
Niebo w różnych odstępach przekreśliły druty,
Jakby ktoś polinjował półarkusz pod nuty,
Chcąc stawiać na nich gryzmoł ćwiartki lub bemola.
 
Dziedzicząc muzykalność pradziada-Eola,
Jak na popsutej cytrze gra na nich wiatr luty.
Pląsają zwiędłe liście w takt jego batuty,
Z gestem aktorskim wyje przydrożna topola.
 
O głupia myśli ludzka, pełna hieroglifów!
Jak do łoża tortury lub skrzypackich gryfów
Przywiązano cię do tych dzwonków z porcelany,
Które na pniach bezlistnych rozkwitły — jak bazie
Na drzewach wiadomości — w kultury oazie.
— — — — — — — — — — — — — —
Czasem się na nich wiesza człowiek zwarjowany.

1920





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Birkenmajer.