Trzy chwile (Fredro)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Fredro
Tytuł Trzy chwile
Pochodzenie Dzieła Aleksandra Fredry tom XII
Data wydania 1880
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Drukarz Wł. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

TRZY CHWILE.



Chwilo dziecięca, wianuszku maleńki
Ledwie rozkwitły promykiem jutrzenki
Wonna świeżością, nieświadoma siebie
Po lazurowém odbijasz się niebie.
Miłość piosenkę nad kolebką głosi,
Pieszczota ze snu w objęcia podnosi,
Świat ciebie bawi, świat ci się uśmiecha
Lecz zegar: Tyk, tak, tyk, tak, woła z cicha,
I zwolna czasu zapada zasłona.
Chwilka dziecięca jak westchnienie kona.

Chwilo młodości, cudowna skarbnico!
Gdzie wszystkie światła w ciągłéj tęczy świecą
Zkąd siejesz kwiatów rozkoszne pierścienie
Połysk dyamentów stali modre cienie,
Zkąd dumę serca nucisz w nocnéj porze
Zkąd z wichrem śpiewasz pieśń w rycerskim chórze,
O wieku młody! Urocza kraino!
Gdzie zdroje marzeń nieustannie płyną,
Gdzie w siłę, w męstwo wzrastają nadzieje,
Nad tobą wiara złotém skrzydłem wieje;
Ciebie świat kocha, tobie się uśmiecha
Lecz zegar: Tyk, tak, tyk, tak, woła z cicha,
I zwolna, zwolna zapada zasłona
Chwila młodości jak westchnienie kona.
Chwilo starości, zdroje w krople zbiegłe!
Echo wspomnienia po zgliszczach rozległe!
Rozczarowania posępne zwaliska!
Chwilo starości, ty zachodu bliska
Różczki nadziei w młode pieńki szczepisz,
Żyjesz ich życiem, ich wzrostem się krzepisz;
Chciałabyś tylko zdobyć siły wieszcze
Lecz zegar: Tyk, tak, tyk, tak, szemrze jeszcze,
I zwolna, cicho zapada zasłona....
I koniec — wszystko jak westchnienie kona.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Aleksander Fredro.