O! powróć do przybytku twego, o! powróć. Twych nieprzyjaciół już niema. O! powróć do dodo domu twojego, o! powróć, Władco ty świetny!
Patrz, ja siostra twoja[1]. O nie stawaj opodal ode mnie, piękny młodzianie!
Czyż mnie nie widzisz? Moje serce jest w goryczy z twej przyczyny.
Moje oczy cię szukają. Szukam cię, by cię zobaczyć.
Widzieć cię, to szczęście moje, to szczęście moje! O! przybądź do tej, która cię kocha! Nie oddalaj się ode mnie!... Bogowie i ludzie zwracają swe oblicza ku tobie, By cię opłakiwać.
Do nas zwróć twarz twą, O mistrzu nasz, nasz panie! Widzieć oblicze twe jest to życie dla nas. Niech się twe oblicze nie odwraca od nas.... Spozierać na nie — to radość nasza, o Panie! Serce nasze tylko wtedy radość czuje....
Ty przychodzisz do nas z podróży twej, By rozdać wodę twej duszy, Dostarczyć chleba istoty twej, Ożywić bogów, ożywić ludzi.