Testament (Lelewel, 1864)
| <<< Dane tekstu | |
| Autor | |
| Tytuł | Testament |
| Pochodzenie | Mowy i pisma polityczne |
| Redaktor | Erazm Rykaczewski |
| Wydawca | Księgarnia J. K. Żupańskiego |
| Data wyd. | 1864 |
| Druk | M. Zoern |
| Miejsce wyd. | Poznań |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Pobierz jako: EPUB Cały zbiór |
| Indeks stron | |
W nadziei że moja ostatnia wola będzie szanowana, oświadczam że nic prawie nie znajduje się między memi ruchomościami, czembym mógł rozporządzić; bo mam długi, a zatem moje ruchomości należą do wierzycieli.
Długi zaciągnięte u brata i sióstr są dawne, a że procent od nich nie został opłacony od lat przeszło dwudziestu, summy w dwójnasób i trójnasób się pomnożyły. Tym tedy wierzycielom, którzy są oraz dziedzicami, ruchomości moje mają być oddane. Jeżeli nowy jaki dług zaciągnięty przezemnie znajdzie się po mojej śmierci, ci wierzyciele i dziedzice zapłacić go są obowiązani.
Moi przyjaciele, Felix Jastrzębski i Ludwik Lubliner, zamieszkali w Bruxelli, a w razie potrzeby Eustachy Januszkiewicz i Gałęzowski, mają włożony na siebie obowiązek, jako wykonawcy mojej woli, zająć się wszyscy razem lub każdy zosobna, zachowaniem moich ruchomości od straty lub rozproszenia, aż do przybycia którego z mojej familii, lub osoby przez nią upoważnionej, która okaże kopią inwentarza moich ruchomości sporządzonego 1853 roku, i której wszystko ma być oddane.
Ten inwentarz wyraża i wskazuje co ma być zachowane do oddania. Moi przyjaciele mają oddzielić:
1. Magazyn, który złożą u Panów Pilliet, aby był przystępny księgarzom; mogą także umieścić część dzieł u księgarzy sposobem kommissu pod wiadomemi warunkami.
2. Biblioteka, płyty miedziane i różne przedmioty wyrażone lub wskazane w inwentarzu i katalogu, będą upakowane, a moi przyjaciele obmyślą bezpieczeństwo składu, aż do dnia, w którym będą oddane komu z prawa należą.
3. Co nie jest wymienione w inwentarzu, jako to: sprzęty, naczynia, szkło i tym podobne, zostanie do ich rozporządzenia: zrobią z tego użytek jaki uznają za najlepszy i najstósowniejszy.
Proszę moich przyjaciół nie szukać pieniędzy na niepotrzebny wydatek pogrzebu. Znajdą dziesiątek franków zachowanych na ten koniec, i te są dostateczne. Wyprowadzenie moich zwłok ma być stosowne do moich lat upłynionych i sposobu życia. Jeden koń może zawieźć ciało zamknięte w trumnie ze czterech desek na miejsce pogrzebu.
Poleciłem duszę moję Przedwiecznemu, i proszę moich przyjaciół wrzucić moje ciało w ziemię, a obrócić całą swą troskliwość ku zachowaniu moich ruchomości, owocu prac moich, które mogą być użyteczne i zadosyć uczynić wielu zobowiązaniom zaciągnionym w mojem życiu.
Bruxella, 23 marca 1853.
W imię... Nie wiem jaki będzie mój koniec, czy zostauę pokrzepiony pociechami religii, czy ich będę pozbawiony. Ale oświadczam, że urodzony i wychowany w Kościele rzymsko-katolickim, byłem i jestem wierny temu Kościołowi z wolnością mego sumienia. Co do pogrzebu, ponieważ mogę w tej mierze rozporządzić i spodziewam się że moja wola będzie dopełniona, chcę żeby ten odbył się bez żadnej wystawy, bez najmniejszej ceremonii, bez niepotrzebnych wydatków. Ponieważ ubierają ciało, znajdzie się w mojej walizie ubior moich zwłok przygotowany: kamizelka, spodnie, szkarpetki i płaszcz, który mi służył przez większą część mego życia. Ponieważ zamykają zwłoki dla złożenia ich w jamie, trumna ma być jak najprostsza, włożona na wóz i zawieziona jednym koniem do jamy. Na wydatki niezbędnie potrzebne przeznaczam 25 franków, i zdaje mi się że ta summa jest aż nadto dostateczna. Znajdzie się ona w płaszczu w mojej walizie.
Moje rozporządzenia.....