Testament (Eminescu, 1933)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Mihail Eminescu
Tytuł Testament
Pochodzenie Wybór poezyj i poematów
Wydawca Księgarnia F. Hoesicka
Data wydania 1933
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Emil Zegadłowicz
Tytuł orygin. Mai am un singur dor
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
TESTAMENT

Oto ostatnie me pragnienie —
umrzeć nad brzegiem morza,
gdy światło szeptem wabi cienie,
gdy dzień umyka w przestworza —

Obym miał cichy sen, spokojny,
wsłuchany w drzew poszumy —
skroś nocy wonią gór upojnej
oby gwiazd skrzyły tłumy —

Przepychów nie chcę — takie tanie! —
szych pomp niech mnie nie więzi —
— miękkie uwijcie mi posłanie
z kwiatów i młodych gałęzi.

Niech mnie nie żegna żal niewieści
natręctwem niewołanem —
— jesienią niechaj zaszeleści
deszcz liści nad kurhanem.

Tam, kędy wieczny ruch źródlany
struży i wodnie gada,
kędy przez zaplot jedlinowy
poświata błyszczy blada,


gdzie z hal dzwonienia wiatr nawiewa
rozdrgane we wszechświecie —
tam mi lipowe stare drzewa
zawonią świętem kwieciem —

tutaj ucieczkę przed udręką
zyszczesz, pielgrzymie, bez ocknienia —
śnieg grób nakryje biało, miękko —
grób, serce i wspomnienia.

Gwiazdy przez drzew rozchwiane wiechy
z nocnego lśnią posłania —
zda się — druhowie ślą uśmiechy,
przyjazne powitania.

Świat w nieprzerwanych żądz dzikości
toczy się burzy kołem —
— tymczasem w mojej samotności
już stałem się popiołem — —




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Mihail Eminescu i tłumacza: Emil Zegadłowicz.