Sztuka u Słowian, szczególnie w Polsce i Litwie przedchrześcijańskiéj/XI

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Ignacy Kraszewski
Tytuł Sztuka u Słowian, szczególnie w Polsce i Litwie przedchrześcijańskiéj
Wydawca Wydawnictwa drukarni A. H. Kirkora i sp.
Data wydania 1860
Miejsce wyd. Wilno
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

XI. USYPY, MOGIŁY, CMENTARZYSKA.

Usypy z ziemi (tumulus) pokrywające grobowce, zwane kurhanami, mogiłami, żalnikami, rozmaitéj wielkości, kształtów i rozmiarów, zalegają kraj od Wisły do Dniepru i Dźwiny, do Elby i Odry, po brzegach mórz Bałtyckiego i Czarnego.
W nich, jakeśmy wskazali, już szkielety całkowite w grobowcach z wielkich kamieni, z płyt sklepionych, już urny w otoczonych kamieniem usypach, wreszcie szkielety znów i urny w drewnianych katakumbach przywalonych kamieniami, lub nasypane tylko i przybite ziemią, się znajdują. Począwszy od drugiéj epoki, ślady są widoczne palenia ciał — zwyczaju, który w Słowiańszczyźnie właściwéj, snadź był zwykłym pogrzebowym obrzędem. Wiemy zkądinąd z dziejów, że Słowianie najprzód ciała swych zmarłych palili na stosach, potém zebrawszy ich popioły w gliniane naczynia, wystawiali je na słupach po rozdrożach. Zwyczaj ten jednak musiał być raczéj częścią pogrzebu, obchodem poprzedzającym mogiłę, związek mającym z Tryzną, niżeli samym pogrzebem. Urna stała na słupie, dopóki trwały igrzyska, lecz późniéj składano ją w mogile na cmentarzu, przy popielnicach rodziny i krewnych, w piasczystych pagórkach, w usypach obijanych kamieniami i darniną. Groby z téj epoki urn pełne, najpospolitsze są w Wielkiéj-Polsce, w Kaliskiém, w niektórych częściach Litwy, w Szlązku, Prusiech; mniéj pospolite, acz nierzadkie w Inflantach, Kurlandyi, na Wołyniu i Ukrainie.
Inflanckie grobowce bogate w sprzęty różnego rodzaju, zwłaszcza z pod Aszerade, opisał dokładnie Dr. Kruse w swéj Necrolivonica; znaleziono w nich zabytki niezmiernie zajmujące i ciekawe, ale urn i popielnic stosunkowo bardzo mało.
Do mogił z téjże epoki, wielkością swą i pamiątką do nich przywiązaną, ściągających uwagę, policzyć potrzeba olbrzymie dwa usypy w okolicy Krakowa, znane pod naźwiskami mogił Krakusa i Wandy. Mogiła Wandy, (bryłowatości 1320 stóp, wysokości pionowéj siedm sążni), leży pod wsią Mogiłą, a na niéj wznosi się dziś słup czworograniasty kamienny niewiadomo z jakiéj pochodzący epoki, i jakie mieć mogący znaczenie. Podanie ludu głosi, że mogiła ta, zawsze przez pół być musi zielona, przez połowę czarna. (Rysunek jéj u P. Sobieszczańskiego, T. I, 1, i w Przyjacielu Ludu R. VII, N. 13).
Mogiła Krakusa, (rysunek w dziele Kielisińskiego), leży na górze Lasotni pod Krakowem, na prawym brzegu Wisły, (bryłowatości sążni sześciennych 2, 392, wysokości sążni ośm i pół). Poniżéj, stoi starożytny kościołek św. Benedykta, dawniéj xięży Duchaków (kanoników de Saxia). (Inny rysunek téj mogiły, zobacz w litografijach J.-N. Głowackiego, — i w widoku trzech mogił Krakowskich, wydanym we Lwowie u Biasion).
Tych mogił historycznych zbadaniu zaprzecza cześć przeszłości, bo jakażby je ręka ośmieliła się świętokradzko nadwerężyć? Załączyć do nich potrzeba stary usyp, zwany mogiłą Lecha pod Gnieznem, i mogiłę Mendoga w Nowogródku na Litwie.
Najpospolitszym kształtem tumulusów, jest forma stożkowata, ostrokręgowa, czasem mniéj lub więcéj ku wierzchołkowi ścięta; inne usypy bywają owalne u podstawy. Trafiają się i mniéj pospolitych postaci.
Na Ukrainie w wielkiéj ilości kurhanów, rozsianych po całéj téj prowincyi, których liczba mówi właśnie o tém, że nienależą do najodleglejszéj epoki, o czém też przekonywają dowodniéj odkopywane w nich zabytki, — miejscowi archeologowie upatrują trzy główne mogił kształty.
Piérwsze są zwykle tumulusy stożkowate ostrokręgowe; drugie zwane czubatemi, na takiejże podstawie okrągłéj, mają wierzchołek rozdwojony, ale te dosyć są rzadkie. Trzecie naostatek usypy, zwane pospolicie majdanami, obwiedzione są wałem, a w pośrodku pozostawiona próżnia. W tych, jakkolwiek ich budowa bywa bardzo rozmaita, wały najczęściéj są pojedyńcze, niekiedy podwójne i potrójne, a okrążają niewielką przestrzeń płaską. Jest to cóś pośredniego, między Horodyszczem a mogiłą, bywają bowiem pierścienie te i obszerniejsze. Wał okrągły zamyka je dokoła; w jedném tylko miejscu zniżając się i dając przystęp do środka, gdzie równa z poziomem niewielka znajduje się płaszczyzna. W niektórych pośrodku bywa jeszcze kopiec, podnoszący się ponad wysokość wału otaczającego. Wał częściéj ma powierzchnię falistą, nierówną, podwyższającą się i zniżającą, niżeli zupełnie gładką; garby te przypadają w odstępach równych i niezdają się być nadwerężeniem wypadkowém, ale właściwą formą pierwotnéj budowy. Rodzaj szańcu otacza drugim wieńcem wał, zwłaszcza osłaniając go od strony otwartego wnijścia; niekiedy szańce te, pół xiężycowego kształtu, od dwóch, powtarzają się do siedmiu. Gdzieindziéj szańce zewnętrzne, najdziwaczniéj porozrzucane w różnych kierunkach, obejmują usyp główny.
We wszystkich tego rodzaju tumulusach, nieznajdowano nigdzie kości, a stale po za wrotami ich, pomiędzy szańcami chroniącemi wnijścia, trafiano na jamę, w któréj było puste z gliny piecysko. Grabowski przypuszcza, że to były miejsca obrzędów i ludożerczych ofiar, dawnych Scytów; a chociaż braknie na to dowodów, pewném się być zdaje, że to są kapiszcza jakiegoś dawniéj tu zamieszkałego ludu. Epoka tych mogił, z trudnością oznaczyć się daje, materyalnemi dowodami; a może też zamało dotąd zwracano uwagi przy rozkopywaniu, jakiego rodzaju szczątki w tych mogiłach, lub pobliżu znajdować się mogą.
Do rzadkich mogił należą jeszcze, form niezwyczajnych usypy, naprzykład pod Glinianami, w kształcie półxiężyca, która z opisu przypomina wspomniane majdany Ukraińskie. (Ob. Czasopism Ossolińsk. 1829, zeszyt. II, 84). O milę od wsi Glinian ku południowi od starego gościńca, który z Brodów do Lwowa na Gliniany prowadził, jest usyp kolisty, w pośrodku próżny, rodzaj obwarzanka, albo raczéj rogala (xiężyca) formujący. Ściana od północy wznosi się najwyżéj, a z obu stron wał ten spuszcza się tak nieznacznie, że naprzeciw najwyższéj ściany północnéj, usyp z ziemią się równa, tworząc tu wnijście do środka. Wał niejest szeroki, tak, że po nim ledwie osób dwie obok iść mogą, boki ma bardzo spadziste. Wysokość jego od północy do piętnastu łokci dochodzi, cały okrąg przy podstawie, ma dwieście dwadzieścia kroków, górą blizko stu pięćdziesięciu. Kształt, dodaje opisujący, przypomina Ringe (hring) Awarów. Podania o téj mogile są różne, ale widocznie dorabiane późniéj: mówią o pochowaniu w niéj dwunastu senatorów; że ją sypało wojsko, nosząc ziemię w cholewach; że ciała wyjęte zostały ze środka, i t. p.
Dwie inne mogiły, znajdujące się w okolicy, są w kształcie prostych kopców.
Zbiorowiska mogił najznaczniejsze, rodzaj Necropolis z czasów przedhistorycznych, nielicząc już Scytyjskich, nad morzem Czarném rozsianych, znajdują się w wielu miejscach staréj Słowiańszczyzny, naprzykład, że inne pominiem, między Rohaczewem a Mohylewem nad brzegami Dniepru z jednéj strony, z drugiéj w Kleczewie w Wielkiéj-Polsce.
Kleczewskie cmentarzysko, świadczące o bardzo wielkiéj jakiejś tu z czasów pogańskich osadzie, zajmuje żalnikami swemi trzy obszerne place, po pięćset i sześćset kroków długości i szerokości mające. Około nich mogiły stoją rzędami we cztery boki i w krzyż je przerzynając, po pięćdziesiąt i więcéj na każdym, kształcąc rodzaj ulic. Mogiły z jednéj strony zaokrąglone, mają około piętnastu kroków średnicy, drugi ich koniec zwężony; brzegi pookładane kamieniami wielkiemi i mniejszemi i ziemią. Na stóp trzy głęboko znajdują się w nich żale, garnki i łzawnice...
To co uderza w cmentarzysku Kleczewskiém, mianowicie porządnie nakreślone ulice, rzędy grobów w linije wyciągniętych, przez niektórych archeologów uważa się, za jednę z cech głównych, odznaczającą zgliszcza Słowiańskie.
Pod Ranis (w dawnym kraju Sorbów) Dyakon Alberti, odkrył cmentarz z tego względu do Kleczewskiego podobny, podzielony na regularne rzędy mogiłami. Grobowce kamienne rzadkie tu były, ale i te się znajdowały; więcéj prostych usypów z ziemi, do drugiéj i trzeciéj epoki odnoszących się. Toż w Skalsku w Czechach, cmentarz pogański przedstawiał: mogiły na nim rzędami były sypane, w równych od siebie wymierzonych odstępach. Z opisu ich znać, że należały do trzeciéj czysto Słowiańskiéj epoki. (Dr Kalina).
Mogiły zajmujące z czasów Słowiańskich, pod Płowcami w Brzesko-Kujawskiém, gdzie późniéj w r. 1331 była bitwa z Krzyżakami; w Lubaszu, w W. Polsce i t. d. Rysunek rozkopanéj mogiły Litewskiéj, znajduje się u Voigt’a, Kurlandzkie w wielkiéj liczbie, zobaczyć u Dra Kruse w Necrolivonica, Litewskie u E. Tyszkiewicza w Badaniach i Rzucie oka, Ukraińskie u M. Grabowskiego, inne u Sobieszczańskiego, w rozprawach Hartnoch’a i Reusch’a, i t. d. i t. d.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Ignacy Kraszewski.