Przejdź do zawartości

Szczyt

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Adam Stodor
Tytuł Szczyt
Pochodzenie Antologia współczesnych poetów polskich
Wydawca Księgarnia Maniszewskiego i Meinharta
Data wyd. 1908
Druk Aleksander Ripper
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cała antologia
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
SZCZYT.

Ostry obelisk nagiej ciemnej skały,
Skrzesane złomy, skrami szronu lśniące!
A w okrąg — bezmiar śnieżny, oniemiały
I blaski zimne, a oślepiające:

To szczyt! — Tam w dole przepaści, ziejące
Lawin śnieżycą, straszne lodozwały —
Otchłań, gdzie wiatr rozwiewa skrzydła rwące
I ton przewala mgły skłębionej, białej!

To szczyt! A nad nim jeno błękit czysty,
Jak kryształ jasny, zimny przeźroczysty —
I słońce, białe, roziskrzone słońce!

I Bóg — jako te głazy niewzruszony,
Zimny, spokojny, w dali niezmierzonej,
Oślepiający jak to skrawe słońce!




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Ludwik Szczepański.