Przejdź do zawartości

Sufit

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Julian Tuwim
Tytuł Sufit
Pochodzenie Rzecz czarnoleska
Wydawca Wydawnictwo J. Mortkowicza
Data wyd. 1929
Druk Drukarnia Naukowa T-wa Wydawniczego
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tomik
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

SUFIT


Łóżko jak dno topielcze. Zapadli w głębinę.
I bełta się leżącym na dnie nieruchomo
Kloaka kontynentów, rzygowisko sine —
— Ostatnie morze chorych, wznoszące się stromo.

Więc nim ostatnią złudą proboszcz ich namaści,
Niosąc pewnej wieczności wątpliwą pociechę,
Czytają szyfr sufitu, jak niebo z przepaści,
I muchy przewrócone witają uśmiechem.

Kolumbowie szpitalni, pijani białością,
Płyną oceanami straszliwej przestrzeni,
Dawno zniecierpliwieni własną cierpliwością.
Zbytnim spokojem morza zaniepokojeni.

To niebo razem z morzem, te białe sufity,
Jednostajna żegluga bez burz i przystani
I w resztkach mdłego życia połów nieobfity:
Ciemny punkcik lub rysa w wiszącej otchłani.


Tak codziennie się Patmos proroczo powtarza,
Gdy z kropek chropowatych na wapnie i gipsie
Ustawia konstelacje błędny wzrok żeglarza
I widzi bestję bladą, jak w apokalipsie.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Julian Tuwim.