[212]STWORZENIE CZŁOWIEKA.
Gdy Najwyższy tworzył ongi
Ten nasz przecudowny świat,
Czynił tak, jak żywnie pragnął,
Nie słuchając żadnych rad: —
Wszystko wedle własnej woli,
Li na własny bacząc plan,
A robotę długą, trudną
Doskonale spełnił Pan.
Lecz gdy doszedł do człowieka,
Jakoś mniej mu gładko szło, —
Zwołać przeto był zmuszony
Uskrzydloną radę swą.
„Wysłuchajcie mnie, anieli!
Zebrać się kazałem wam,
[213]
Byście radą mi pomogli,
Jak człowieka stworzyć mam.
„Bądźcie mi pomocne, dzieci,
Lecz pomyślcie dobrze wprzód!
Na nasz wzór ma być stworzony.
Bez wad żadnych, pełen cnót!
„Bo mu władcy berło dajedaję
I z płomienia mego skrąskrę,
By powietrze opanował,
Mórz ogromy, ziemię tę.
Jego mocy ma się poddać
Wszystko tutaj, wzdłuż i wszerz:
Ptak w powietrzu, ryba w wodzie,
Oraz w lesie — dziki zwierz.“
Radę trwoga ogarnęła:
„Niech człowieczek — proch i dym —
Ma w powietrzu władzę z czasem
Przyjdzie w niebie spór wieść z nim!“
Przeto Bogu tak odrzekli:
„Stwórz człowieka na nasz wzór,
Daj mu rozum, daj potęgę,
Nie daj tylko — skrzydeł z piór.
„Nie, nie wolno mu mieć skrzydeł —
Miecza musi mu być dość!
Niech nie wchodzi ten do nieba,
Kto posiada ziemską włość!“
„Macie słuszność — Bóg odrzecze —
Mądry wasz anielski sąd;
Lecz wyjątek jeden zrobię —
Jeden wasz poprawię błąd.
[214]
„Skrzydła będzie miał poeta!
Wzniesie się nad wszystkich on!
Wstęp do nieba ma jedynie
Wieszcz i jego lutni ton.
„Z pośród was zaś jeden ma być,
Gotów zawsze w dzień i w noc —
Przypiąć skrzydła mu, gdy świętej
Pieśni w nim się budzi moc.“