Przejdź do zawartości

Strona:Zupelny zbior pism Adama Pluga Serya 2 tomow szesc.pdf/16

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

panik, czarnym jedwabnym, w srebrne rzuty pasem ściśnięty, a powierzch niego czarny kontusz do kolan, z wylotami białemi; u boku karabelę, w ręku białą czapkę z czarnym barankiem, na piersiach bukiet z myrtu krwawego.
Spójrzeliśmy po sobie, jakby jedni drugich pytając o przyczynę tego stroju dziwnego; spójrzeliśmy na siebie, i w swoich też bukietach teraz dopiéro spostrzegliśmy myrt krwawy.
Po niejakiej chwili milczenia, znów się szepty zaczęło by, już nie wzrokiem lecz słowem każdy dopytać się powodu takiej szaty weselnej pragnął. Aż w tém pan młody wyszedł na środek sali i tak do nas przemówił:
— Dziwią was pewno suknie nasze żałobne, w któreśmy się przystroili do ślubu, jakby na przekor zwyczajowi tradycyjnemu? Zastanawia was również i ten myrt krwawy w wieńcu oblubienicy i w bukietach weselnych? Niejeden może nieosobliwe jakieś wnioski stąd wyprowadza i gorszy się po cichu ekscentryczném postępowaniem naszém, biorąc je za maskaradę jakąś wenecką, świętości Sakramentu uwłaczającą... Owoż, nim przed ołtarz pójdziemy, nim się do kolan waszych schylimy po błogosławieństwo, wprzód powinienem rzecz wam całą objaśnić, byście tém szczerzéj nam błogosławili i tém goręcéj modlili się za nami.