szczaństwo. Mieszszaństwo to było zaś śmiertelnym niebezpieczeństwem dla żydów. Jeżeli za tem żydowstwo mieszczaństwa tego nie mogło zniszczyć, to przynajmniej trzeba go było ograniczyć do samych ziem zachodnich, trzeba było dla niego stworzyć pewnego rodzaju ghetto. Oczywiście, że specjalne warunki ghettu temu bardzo sprzyjały Żydowsko-masońskie sprzysiężenie, pilnie dbało o to, aby zachodni Polacy nie wyszli ze swego ghetta, spychając ich podstępnie do opozycji.
Ten zachodnio-polski regionalizm, względnie partykularyzm, a właściwie niedopuszczenie zachodnich Polaków do jakichkolwiek wpływów na losy państwa zemściło się katastrofalnie na losach państwa polskiego. Śmiało można wysunąć twierdzenie, że ten właśnie objaw polityczny leżał u podłoża naszej katastrofy z września 1939. Kiedy bowiem całe oficjalne życie polityczne i państwowe bardzo starannie wyczyszczone z poznańskich endeków to zabrakło w nim w zupełności ludzi, którzy rozumieli niemieckie niebezpieczeństwo. Niebezpieczeństwo niemieckie stało się w naszym oficjalnym życiu publicznym bądź to niedoceniane, bądź też wręcz negowane. Stąd prowadziło się złą politykę wewnętrzna, zagraniczną i wojskową. Kiedy wreszcie Niemcy odsłoniły przyłbicę i Hitler zażądał brutalnie wydania mu najważniejszych elementów naszej niezależności na granicy zachodniej, wtedy oczywiście było już zapóźno. Kiedy zaś po kilkunastu latach Wielkopolska, Pomorze i Śląsk okrzepły kiedy wyrosła nowa generacja, zwłaszcza młode mieszczaństwo i inteligencja, oraz kiedy w Polsce bardzo się rozszerzył ruch narodowy, mogły ziemie zachodnie przystąpić do zdobywania swego znaczenia w Polsce. Myślę tu o ruchu przesiedleńczym mieszczanstwa zachodnio-polskiego do ziem centralnych i wschodnich. Ta, dobrze się w ostatnich latach przedwojennych rozwijająca, miejska kolonizacja zachodnia była organiczne próbą nietylko walki z żydami, ale też odzyskania przez Polskę zachodnią należnego sobie wpływu i znaczenia w całokształcie życia polskiego.
Niestety wybuchła wojna najpierw polsko-niemiecka, w której Polską poniosła militarną klęske, a później światowa, która znowu daje pewność zwycięstwa nad Niemcami koalicji, w której Polska dotychczas walczy. Nastąpiła jednak czasowa okupacja całego terytorium polskiego, która specjalnie ciężko dotkneła polskie ziemie zachodnie. Zostały one wiączone do Rzeszy Niemieckiej. Zniszczono całkowicie polską, odwieczną fizjognomję tych ziem. Dokonano barbarzyńskiego przesiedlenia poważnej części ludności polskiej, zwłaszcza fachowego mieszczaństwa i inteligencji. Zniszczono w straszliwy sposób polski majątek narodowy na ziemiach zachodnich zarówno w postaci majątku prywatnego, jak też społecznego. Jednym zdaniem Zachodnia Polska zapłaciła niesłychanie ciężką cena za swą izolację polityczną, za swój pewnego rodzaju partykularyzm, czy też regionalizm spowodowany porażką zachodniego, narodowego programu politycznego i zwycięstwem żydowstwa, masonerii i sanacji. Zarówno tedy katastrofa całego polskiego narodu, jak też bardzo ciężkie doświadczenia zachodnich Polaków stawiają przed nami pewne obowiązki i pewne konieczności. Cały naród musi wyciągnąć naukę z historycznego doświadczeni a ostatniego ćwierćwiecza naszych dziejów. A dzieje te niedwuznacznie uczą, że jeżeli przyszłe państwo polskie ma się utrzymać, to musi być państwem narodowym, państwem skierowanym swym nastawieniem na zachód. Zachodnio-polski odłam ludności polskiej musi mieć w przyszłej Polsce narodowej o wiele większe znaczenie polityczne, aniżeli dotychczas. Wielkopolanie, Pomorzanie i Slązacy muszą w przyszłej narodowej Polsce stanowić trzon polskiej grupy czy warstwy rządzącej. Dzisiaj przeżywamy chwilę w dziejach naszego narodu naprawdę przełomową. Stare państwo polskie zostało zniszczone i nie powrócą już te stare formy. Naród musi budować na nowo i na nowo zorganizować się
Strona:Ziemie zachodnie a państwo narodowe.pdf/6
Wygląd
Ta strona została przepisana.