Strona:Zegadłowicz Emil - Motory tom 1 (bez ilustracji).djvu/134

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


— wiedza to nrodukt żydowski — to taksamo jak z nędzną hipotezą ewolucji —
— trudno jest z tobą, Pawle, rozmawiać; i ty niby coś tam z wiedzy przyrodniczej liznąłeś! — zniechęcasz mnie; dokończę jednak myśl: niedopuszczalne jest aby do spraw wysokiego ładu społecznego mógł się mieszać niewykształcony i błędnie kształcony funkcjonariusz jakiegokolwiek zrzeszenia wyznaniowego. —
— ty Cyprjan, gdy ktoś mówi, gdy ty mówisz „komunizm“, widzę zaraz i tylko ponurą Rosję, cze rezwyczajkę, piwnice, rozstrzelania —
— to filozofia akcji ogłupiającej koncernu ikace; sprawy w Rosji dziś, a przed pięciu laty, a przed dziesięciu — to kolosalne różnice; zresztą tam jeszcze wogóle niema komunizmu — idzie się do niego etapami — ty i tobie podobni widzą wciąż tylko rewolucję, dyktaturę proletariatu — to tak jak i naszym panom elitarystom wciąż się zdaje, że to ciągle rok czternasty — trudno się dogadać — ignorancja i arogancja — i ty też —
— a ty co widzisz —
— jedyną rację bytu, jedyną drogę do pełni i wolności człowieka —
— wolności? haha! — tam gdzie wszystko jest podporządkowane zorganizowanej niewoli! — no to dej papierosa —
— proszę:— bredzisz —
— dziękuję:— dlaczego? —
— bredzisz kochany Pawle — Hugo powie dział „żaden z nas nie ma prawa do życia, któreby było jego wyłączna własnością“ — wybacz, że cię