Ta strona została skorygowana.
— Dobre to rzemiosło. Ale czy przyniosłeś co z wędrówki swojej.
— Przyniosłem ten stolik.
— Nie wielka to rzecz, mój synu. Jest on z prostego drzewa i dość nawet stary.
— Jest to stolik cudowny, drogi ojcze. Ile razy chcę sobie podjeść i popić, mówię stoliczkowi, by się nakrył, a mam jedzenia i wina ile dusza zapragnie. Zaproś ojcze znajomych i przyjaciół, a pokażę tę sztukę. Dopiero wczoraj ugościłem sporo ludzi w ten sposób.
Ojciec sprosił kumów, syn postawił na środku izby stolik i zawołał:
— Stoliczku nakryj się!
Ale stolik pozostał pusty, jakby nie zrozumiał rozkazu, a goście wyśmiali stolarczyka i poszli głodni i gniewni do domu.
Ojciec musiał pracować dalej, a syn